Po wtorkowych emocjach związanych z inauguracją Ligi Mistrzów czas na kolejne spotkania. W środę rywalizacja obejmie grupy A-D. Największym hitem będzie bezpośrednio grupa A, bo zarówno w Villarreal, jak i Manchesterze nie powinno zabraknąć emocji. Polskich fanów zapewne najbardziej elektryzować będzie potyczka Interu Mediolan z Trabzonsporem. Każdy sympatyk futbolu znajdzie tego wieczoru coś dla siebie.
Grupa A
Pierwsze ze spotkań grupy A zapowiada się nader interesująco. Villarreal, będący ostatnio w gorszej dyspozycji, podejmie na własnym boisku rozpędzony Bayern Monachium, który nie tylko wygrywa swoje mecze, ale robi to też w stylu, który zachwyca całą Europę. Wystarczy przytoczyć prostą statystykę. Ostatnie sześć spotkań „Bawarczyków” to sześć zwycięstw, w których podopieczni Juppa Heynckesa zdobyli 19 goli, nie tracąc przy tym ani jednego. Imponujący wynik. Warto też dodać, że Bayern musiał sobie ostatnio radzić bez Robbena, który wraca do składu. Jeśli chodzi o Villarreal, to sytuacja Hiszpanów jest nie do pozazdroszczenia. – Chciałbym móc przedstawić listę mocnych stron Villarrealu. Niestety, mocnych stron w drużynie z Lewantu ostatnio brakuje. Na walkę z „Bawarczykami” nie wystarczą Rossi i Borja, potrzeba czegoś więcej, na przykład ustabilizowanej, wysokiej formy. Jeśli nie zdarzy się cud, Hiszpanie szans zbyt dużych nie mają. Przesądzi pewnie brak Santiego Cazorli – ocenił Piotr Dyga, zajmujący się w iGol.pl ligą hiszpańską. Trudno się nie zgodzić z tą opinią. Jedyne, co przemawia na niekorzyść Bayernu, to nieobliczalność Ligi Mistrzów, która znacznie odbiega standardami od krajowych rozgrywek.

Nie gorsze widowisko czeka nas w Manchesterze, gdzie na Etihad Stadium przyjedzie Napoli. Drużyny „Obywateli” nie trzeba przedstawiać. Regularnie pompowany od paru lat grubymi pieniędzmi szejka Mansoura zespół w końcu osiągnął poziom, który pozwala mu na realną wiarę w zdetronizowanie w Anglii lokalnego rywala – Manchesteru United. A poziom, umożliwiający walkę o tytuł w Premier League, jak najbardziej daje nadzieję na triumf także w Lidze Mistrzów. Wystarczy tylko spojrzeć na ofensywę, jaką dysponuje Mancini: Tevez, Aguero, Dżeko, Nasri, Silva, Milner, itd. Dodam, że z tyłu także wygląda to „nie najgorzej”. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ciężko przeciwstawić się takiej sile, jednak Napoli również ma parę asów w rękawie w postaci Cavaniego, Lavezziego, Hamsika czy, ostatnio sprowadzonego, Pandeva. Dodatkowym atutem Włochów jest postać Waltera Mazzarriego oraz dobre zgranie drużyny. Niestety, na Anglików to może nie wystarczyć. – – powiedział Robert Fila, zastępca redaktora naczelnego iGol.pl.











