Rozgrywki grupowe Ligi Mistrzów wchodzą w decydującą fazę. W środę na ośmiu boiskach zostaną rozegrane mecze 4. kolejki Champions League. Najciekawiej zapowiadają się spotkania w Barcelonie i Dortmundzie, ale na innych stadionach nie powinno również zabraknąć emocji.
W środę zostanie dokończona 4. kolejka Ligi Mistrzów. Na boiska wybiegną zespoły walczące w grupach E, F, G i H. Będą to już pierwsze mecze rewanżowe, które mogą mieć wielki wpływ na dalszy układ tabeli.
Grupa E

Londyńska Chelsea, zajmująca pierwszą lokatę w tabeli, podejmie Schalke 04 Gelsenkirchen. Obie drużyny mają po sześć punktów, ale to Anglicy są liderem grupy po zwycięstwie 3:0 w Niemczech. Faworytem spotkania na pewno są zawodnicy Jose Mourinho, których wygrana bardzo przybliży do awansu do fazy pucharowej. W Bazylei dojdzie do meczu pomiędzy miejscowym FC Basel a Steauą Bukareszt. Szwajcarzy mają na swoim koncie cztery oczka, aż o trzy więcej niż ich rywale. W Rumunii zawody zakończyły się szczęśliwym dla Steauy remisem 1:1. Tym razem atut własnego boiska i wparcie kibiców po swojej stronie będą mieli gracze Basel i to im daje się większe szanse na zwycięstwo.
Grupa F
Grupa F jest chyba najbardziej interesująca w całych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Trzy silne zespoły, Borussia Dortmund, Arsenal Londyn i Napoli, mają po sześć oczek. Dostarczycielem punktów jest Olympique Marsylia, który przegrał wszystkie spotkania. W środę w Dortmundzie spotkają się ponownie Polacy. Lewandowski z Błaszczykowskim postarają się pokonać Szczęsnego. Jednak polski golkiper zrobi z pewnością wszystko, aby zmotywować swoich partnerów z Arsenalu, i jedzie do Niemiec z myślą o komplecie punktów. A wiadomo, że w meczu takich zespołów każdy wynik jest możliwy. Na Emirates Stadium triumfowała BVB 2:1. Wydaje się, że łatwiejsze zadanie będzie miała trzecia ekipa walcząca o przepustkę do 1/8 finału LM. Napoli podejmie na swoim gorącym stadionie piłkarzy z Marsylii. We Włoszech nikt nie wyobraża sobie innego rezultatu niż zwycięstwo Higuaina i spółki oraz wywalczenia pole position do wyścigu o dwie przepustki do dalszej fazy rozgrywek. Na południu Francji zawodnicy z Italii wygrali 2:1.
Grupa G
Atletico Madryt nie ma w tej chwili sobie równych w Lidze Mistrzów. Hiszpanie rewelacyjnie zaczęli sezon zarówno w Champions League, jak i Primera Division. W środę piłkarze z Madrytu będą chcieli postawić kropkę nad i, która oznaczać będzie awans do 1/8 finału LM. Zadanie wydaje się o tyle łatwiejsze, że rywalem będzie najsłabsza drużyna w grupie, Austria Wiedeń, która zdobyła do tej pory tylko jeden punkt. Na austriackim stadionie goście zwyciężyli 3:0. Drugie spotkanie, w którym zagra Zenit Petersburg z FC Porto, będzie miało niezmiernie wielkie znaczenie. Oba zespoły rywalizują bezpośrednio o lokatę, która da upragniony awans. W Portugalii dość sensacyjnie wygrali Rosjanie różnicą jednej bramki i przed rewanżem przy własnej publiczności powinni mieć przewagę psychiczną. Ewentualne zwycięstwo Porto pozwoli mu na wyprzedzenie drużyny zza naszej wschodniej granicy.









