Za nami już sześć z ośmiu pierwszych spotkań 1/8 finału LM. W środowy wieczór zostaną rozegrane ostatnie dwa mecze i z całą pewnością nie będą one mniej ciekawe niż wcześniejsze. Wyjątkowo emocjonująco zapowiada się rywalizacja w Mediolanie, gdzie zmierzą się dwie wielkie marki europejskiego futbolu, AC Milan i FC Barcelona. Z kolei w Stambule bardzo wzmocniony Galatasaray podejmie niemieckie Schalke 04 Gelsenkirchen.
Pucharowa środa dla każdego miłośnika piłki nożnej oznacza wielkie święto. I tak też będzie w najbliższy środowy wieczór. Już po raz kolejny w tym sezonie usłyszymy hymn Ligi Mistrzów i będziemy się emocjonować zmaganiami w 1/8 finału. Na boisko w Mediolanie wybiegną zespoły AC Milan i FC Barcelona, a w Stambule tamtejszy Galatasaray i Schalke Gelsenkirchen.
AC Milan – FC Barcelona

Gospodarze, czyli AC Milan, mieli kiepski początek obecnego sezonu. Rozgrywki ligowe i rywalizacja w Lidze Mistrzów sprawiały zespołowi Massimiliano Allegriego dużo kłopotów. Mimo wywalczenia awansu w LM Milan grał poniżej oczekiwań, a lokata w tabeli martwiła zarówno właścicieli klubu, jak i kibiców. Ale odkąd skończyła się faza grupowa Ligi Mistrzów, „Rossoneri” zaczęli grać o wiele lepiej. Z dziesięciu meczów ligowych wygrali aż siedem i awansowali na trzecie miejsce w tabeli. W zimowym okienku do klubu z San Siro przybył z Manchesteru City Mario Balotteli, ale nie może on grać w europejskich pucharach w barwach Milanu w tym sezonie. Innymi nieobecnymi w zespole z Mediolanu będą Flamini i Nocerino, którzy nie wystąpią z powodu kontuzji. Mimo wszystko AC Milan ma w swojej kadrze wielu wspaniałych piłkarzy, którzy wspierani przez fanatycznych kibiców powinni sprawdzić wiele problemu faworyzowanej drużynie z Barcelony.
FC Barcelona z kolei ma się bardzo dobrze. Mimo że kilka tygodni temu Katalończycy przegrali pierwszy mecz w Primera Division, ulegając Realowi Sociedad, to nadal są bezapelacyjnym liderem tabeli. W Pucharze Króla są już w półfinale, w którym rywalizują z Realem Madryt. Bardzo dobrze dysponowany jest główny reżyser gry zespołu z Camp Nou, Lionel Messi, który w lidze hiszpańskiej w 14 meczach z rzędu wpisywał się na listę strzelców. Do kadry na starcie z Milanem powraca Xavi Hernandez, który opuścił kilka ostatnich spotkań swojej drużyny z powodu kontuzji. „Duma Katalonii” jest stawiana przez większość kibiców i ekspertów w roli zdecydowanego faworyta. Jednakże pojedynki pomiędzy Katalończykami i piłkarzami z Mediolanu zazwyczaj były pełne emocji, a wynik do samego końca często był nierozstrzygnięty. Miejmy nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.
Galatasaray Stambuł – Schalke 04 Gelsenkirchen









