W sobotnich meczach 23. kolejki Scottish Premier League Celtic Glasgow wygrał z zespołem Hibernian 3:1, dzięki czemu wyprzedza drugi zespół w tabeli – Glasgow Rangers już o 4 punkty.
Celtic po ostatniej wpadce nie mógł sobie pozwolić na kolejną stratę punktów. Od początku spotkania podopieczni Gordona Strachana zaatakowali, dzięki czemu już w trzeciej minucie cieszyli się w prowadzenia. Rzut rożny wykorzystał McDonald. Po tej bramce gospodarze nie odpuścili i sześć minut później zdobyli drugą bramkę za sprawą McManusa. Co ciekawe, obydwie bramki padły po rzutach rożnych. Goście jednak nie stracili wiary i mimo przewagi Celticu próbowali kontratakować. W 17. minucie przyniosło to efekt bramkowy, a Boruca pokonał Jones. W drugiej połowie zobaczyliśmy jeszcze jedna bramkę dla Celticu. Po raz drugi na listę bramkową wpisał się McDonald, który pokonał Grzegorza Szamotulskiego.
Kolejny dobry występ zanotowali piłkarze Aberdeen. W ostatniej kolejce pokonali Celtic Glasgow. Tym razem grali z Glasgow Ranger i również sprawili niespodziankę. Spotkanie toczyło się w wolnym tempie. Oba zespoły stworzyły mało podbramkowych sytuacji. Groźny strzał oddał z rzutu wolnego Charlie Mulgre, jednak piłka nie trafiła do bramki. W drugiej połowie zespoły za wszelką cenę chciały zdobyć trzy punkty, przez co gra zrobiła się bardzo ostra. Po zderzeniu z Millerem bramkarz gospodarzy – Jamie Langfield musiał opuścić plac gry. Jednak jego zmiennik spisywał się na tyle dobrze, aby nie wpuścić żadnego gola i mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym.
Bliski sprawienia niespodzianki był także St. Mirren. Zespół grał wyjazdowy mecz z Dundee Utd. Po pierwszej połowie goście schodzili z jedno bramkowa przewagą, po tym jak w 17. minucie Ross pokonał Łukasza Załuskę. Gospodarze w drugiej części gry dostali rzut karny, który na bramkę zamienił Feeney. Jednak radość gospodarzy nie trwała długo, ponieważ minutę później St. Mirre, również dostało jedenastkę, którą wykorzystał Mehmet. Jednak podopieczni Craina Leveina nie poddali się i konsekwentnie atakowali bramkę przeciwnika. W końcówce spotkania w przeciągu dwóch minut zdołali wyjść na prowadzenie.
Ciekawy pojedynek zobaczyli kibice na Tynecastle Stadium, gdzie miejscowy Heart of Midlothian podejmował Inverness. W pierwszej połowie zobaczyliśmy tylko jedną bramkę w wykonaniu Obuy, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Jednak na początku drugiej połowy goście zdołali wyrównać. W 72. minucie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić gracz Inverness – McBain. ”Serca” wykorzystały grę w przewadze i Obua ponownie wpisał się na listę strzelców. Jednak niespodziewanie na dwie minuty przed końcem goście zdołali wyrównać. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, gola na wagę zwycięstwa strzelił E.E. Wallace.
W ostatnim sobotnim spotkaniu Motherwell zremisował przed własna publicznością z Falkirk. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a obie bramki wpadły w przeciągu 10 minut. W końcówce pierwszej połowy Clarkson strzelił dla gospodarzy, a na początku drugiej części gry Holden wyrównał. Dla gości jest to dobry rezultat, bowiem w tym sezonie na wyjazdach grają bardzo słabo.










