Drużyna SPAL Ferrara była na starcie sezonu 2017/2018 w Serie A typowana na drugiego najsilniejszego z beniaminków. Swoje zrobiła spora nieobecność tej ekipy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Całe 49 lat oczekiwania na awans do włoskiej elity sprawiły jednak, że w SPAL rozbudziły się apetyty. Z góry wiadomo, że jego nadrzędnym celem jest przede wszystkim utrzymanie, a z czasem większe sukcesy. Wypisz, wymaluj sensacyjny mistrz Anglii z sezonu 2015/2016, czyli Leicester. Trudno jednak porównywać klub, który wrócił do elity niemal po półwieczu, do Leicester, grającego przed pamiętnym mistrzostwem jeden sezon.
Krótka historia SPAL
Klub, który aktualnie nosi nazwę SPAL Ferrara, powstał w 1907 roku. Popularna nazwa SPAL to jedynie skrót od pełnej formy, która brzmi: Società Polisportiva Ars et Labor. Prawda, że pięknie? Rzeczywiście, ale historia SPAL niestety nie zawsze taka była. Ale od początku – nie są to żółtodzioby na poziomie Serie A. W latach 50. i 60. regularnie brali udział w rozgrywkach o scudetto. Ta sielanka zespołu z Ferrary niestety nie trwała długo, ponieważ po 16 sezonach definitywnie spadł on z Serie A.
Banicja miała trwać niedługo, bo w latach 60. SPAL było mocną drużyną, o czym świadczy choćby gra w finale Coppa Italia. Kibice wierzyli, że ich ulubieńcy szybko wrócą do elity. Nic bardziej mylnego. Jak się z czasem okazało, piłkarze z Ferrary przedłużyli pobyt na zapleczu Serie A do 49 lat. Jakby tego było mało, na tegorocznego beniaminka spadło jeszcze jedno fatum. Chodzi tu oczywiście o bankructwo klubu, które przypadło na rok 2005. Na szczęście sympatycy futbolu w Ferrarze szybko doszli do wniosku, że bez ich ukochanej drużyny życie będzie bardzo smętne i nudne.
13 maja – dla wielu ludzi ta data przynosi różne skojarzenia. Dla katolików to wspomnienie Matki Boskiej Fatimskiej i zamachu na św. Jana Pawła II, natomiast dla kibiców SPAL miało miejsce wydarzenie historyczne. Był nim oczywiście powrót do ich ukochanej elity, do upragnionej Serie A, której brakowało im przez te 49 lat. Czy to nie jest piękna historia drużyny, która nie poddała się po upadku?
Powrót do elity
Zespół prowadzony przez trenera Leonardo Sempliciego swoją nową historię w Serie A rozpoczął od starcia z piątą drużyną sezonu 2016/2017, Lazio Rzym. Opromieniony zwycięstwem w SuperCoppaItalia nad Juventusem zespół ze Stadio Olimpico w starciu z beniaminkiem był raczej pewny zwycięstwa, jednak SPAL postanowiło zepsuć nieco humory Simone Inazghiemu i jego podopiecznym. Udało mu się to, ponieważ remis 0:0 wywieziony z bardzo trudnego, rzymskiego terenu można śmiało uznać za sukces. Nie był to oczywiście start sezonu na miarę mistrzowskiego Leicester z 2016 roku, ale nie było również tragedii. Tym bardziej że najlepsze na początku przygody SPAL w Serie A miało dopiero nadejść.











