Rywal Wisły Kraków w 1/16 finału Ligi Europy, Standard Liege, przegrał swoje ligowe spotkanie z KV Kortrijk 0:2. Mecz był rozgrywany w ramach 19. kolejki ligi belgijskiej.
Klub z Liege, choć przegrywa niezwykle rzadko, to jednak w ostatnim czasie zanotował sporą liczbę remisów, która w przypadku zespołu walczącego o mistrzostwo Belgii oznacza raczej stratę dwóch punktów niż zdobycie jednego. Do meczu z Kortrijk Standard przystępował jako czwarta drużyna w tabeli, tracąc osiem punktów do prowadzącego Anderlechtu.
Spotkanie nie było zbyt porywające. Pierwszą bramkę kibice zgromadzeni na Guldensporenstadion zobaczyli dopiero na dziesięć minut przed końcem meczu, kiedy to Gertjan De Mets ze stoickim spokojem wpakował piłkę do bramki z pięciu metrów. Na kilka minut przed końcem spotkania czerwoną kartkę otrzymał jeszcze jeden zawodnik gości z Liege. Sędzia wyrzucił z boiska Karima Belhocina, który otrzymał drugą żółtą kartkę za niesportowe zachowanie (odkopnięcie piłki).
Gospodarze zdołali jeszcze wykorzystać przewagę jednego zawodnika i podwyższyli wynik. Tuż przed gwizdkiem kończącym spotkanie piłkę w polu karnym otrzymał Steven Joseph-Monrose, który najpierw świetnym balansem ciała zmylił stojącego za nim obrońcę, a później strzałem w długi róg pokonał bramkarza.
Po porażce z Kortrijk Standrad Liege spadł na piątą pozycję w ligowej tabeli. Belgijski zespół będzie rywalem Wisły Kraków w 1/16 finału Ligi Europy. Pierwsze spotkanie między tymi zespołami odbędzie się 16 lutego w Krakowie. Rewanż tydzień później w Liege.










