Zagłębie Lubin zdołało nas już przyzwyczaić do tego, że pomimo swojego ogromnego potencjału mocno zawodzi. „Miedziowi” mają teoretycznie wszystko, żeby stać się klubem z topu: świetną bazę treningową, akademię, bogatego sponsora. Mimo to co roku rozczarowują nas swoimi wynikami i w tym sezonie nie jest inaczej. Zagłębie zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową i z dorobkiem 17 punktów musi drżeć o utrzymanie. Na szczęście zimą doszło w Zagłębiu do bardzo istotnej zmiany, która może w końcu pomóc wyciągnąć drużynę z marazmu.
Miejsce w tabeli może nie do końca oddawać, jak „Miedziowi” faktycznie prezentowali się jesienią. Drużyna prowadzona przez Piotra Stokowca grała momentami tragicznie, bez żadnego pomysłu w ofensywie i z dużymi deficytami w defensywie. Apogeum tego beznadziejnego stanu nastąpiło pod koniec rundy, kiedy Zagłębie Lubin zanotowało serię czterech meczów z rzędu w lidze bez strzelonej bramki oraz odpadło z Pucharu Polski w starciu z pierwszoligowym Motorem Lublin.
Władze klubu zdecydowały się na chyba wtedy jedyny słuszny ruch, zwolniły trenera Piotra Stokowca. „Miedziowi” kończyli rundę już bez niego i chociaż strzelili bramkę w starciu z Rakowem, przerywając tym samym niechlubną serię, zanotowali piątą ligową porażkę z rzędu. Ostatni mecz wygrali 1 października 2022 roku. Sytuacja była fatalna i wiadomo było, że Zagłębie musi sięgnąć po solidnego fachowca, który na nowo poukłada drużynę. „Miedziowi” skorzystali z okazji i zakontraktowali Waldemara Fornalika, uprzedzając tym samym ligową konkurencję, która też chętnie ściągnęłaby do siebie byłego trenera Piasta Gliwice.
Zagłębie Lubin – przygotowania
Z nowym trenerem piłkarze Zagłębia pierwszy raz spotkali się na zajęciach 12 grudnia. „Miedzowi” pierwsze szlify pod wodzą Waldemara Fornalika zbierali na swoich obiektach. W Lubinie, z krótką przerwą świąteczno – noworoczną, przygotowywali się do 6 stycznia, kiedy podobnie jak zdecydowana większość klubów ekstraklasy wylecieli na zgrupowanie do tureckiego Belek. Tam „fornalikowe” Zagłębie rozegrało swój pierwszy mecz. Na początek „Miedziowi” zmierzyli się z 13. drużyną ligi rumuńskiej – FC Botoșani. Spotkanie było wyrównane i zakończyło się bezbramkowym remisem.
Potem nadeszło pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego szkoleniowca. Zagłębie Lubin ograło 2:1 niemiecki Magdeburg po golach Mateusza Bartolewskiego i Tomasza Pieńki. Mecz rozgrywany był w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, stąd gra nie układała się najlepiej i w wielu sytuacjach pogoda znacznie przeszkodziła w budowaniu akcji. W trzecim sparingu zespół Fornalika zmierzył się czeską drużyną Bohemians Praga 1905. Było to kolejne wyrównane spotkanie, w którym gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, zakończone wynikiem 1:1. Bramkę dla Zagłębia zdobył Damjan Bohar.












