Trudny jest to sezon dla Warty. Nikt nie twierdził, że będzie łatwy i przyjemny, a utrzymanie przyjdzie samo. Mimo wszystko nikt nie spodziewał się, że runda jesienna tak wstrząśnie klubem z Drogi Dębińskiej. Dopiero impuls, czyli zwolnienie Piotra Tworka, przyniósł jakieś pozytywy i nadzieje na utrzymanie. Warta Poznań wciąż jest jednak w trudnej sytuacji, a my tak naprawdę nie wiemy, czego można się spodziewać po zespole Dawida Szulczka.
Jeśli przed sezonem mielibyśmy wymienić trenerów, którzy absolutnie nie mają prawa bać się o swoją posadę, to z pewnością wspomnielibyśmy o Piotrze Tworku. Co by nie mówić, architekt sukcesu Warty. W pewnym momencie jego pomysły jakby przestały działać. Po czasie można chyba uznać, że zwolnienie – choć na pewno nie było łatwe – przyniosło poprawę. Pies pogrzebany w tym, że „Zieloni” muszą regularnie punktować całą rundę, tak jak ostatnie trzy mecze.
Przygotowania do rundy
Warta Poznań przed rundą wiosenną rozegrała pięć sparingów. Co ciekawe, „Duma Wildy” po raz pierwszy wyleciała zimą do Turcji. Rok temu jako jedyna przygotowywała się w kraju. Tym samym tej zimy wszystkie kluby PKO Ekstraklasy wyleciały do „ciepłych” krajów. Jeszcze przed zgrupowaniem w tureckim Side „Zieloni” rozegrali dwa sparingi z krajowymi rywalami – przegrany ze Śląskiem Wrocław i wygrany z Arką Gdynia. Jedyną bramkę w tych sparingach strzelił Adam Zrelak.
Warta, pomimo że spotkań na obozie przygotowawczym na Riwierze Tureckiej nie wygrywała, to dostarczała dużo emocji i bramek – jeśli można powiedzieć, że sparing dostarczył emocji. 2:4 ze Slovanem Bratysława, nawet pomimo prowadzenia 2:1, i przegrana 1:3 z liderem macedońskiej ekstraklasy. Wniosek z tych meczów był jeden, Warta Poznań nie bała się odkryć, ale za każdym razem kończyło się to dla niej źle, a w ekstraklasie będzie potrzebne wyrachowanie, aby się utrzymać. Na koniec przygotowań „Zieloni” zremisowali z ukraińskim Metalistem Charków. Podsumowując, warciarze nie zdobywali pokaźnej liczby bramek, a raczej potwierdziły się ich problemy z ligi, a także wyniki nie napawają optymizmem.
Warta Poznań – transfery
Warta Poznań poczyniła pewne kroki w zimowym okienku transferowym. Czy wyjdzie to na plus, okaże się po sezonie. Z drużyny odeszli ważni gracze, bo za takich należy uznać Aleksa Ławniczaka i Szymona Czyża. Razem rozegrali 27 spotkań w tym sezonie. Ten drugi zazwyczaj odgrywał rolę młodzieżowca, za to Ławniczak to wychowanek Warty, który strzelił pierwszą bramkę dla „Dumy Wildy” na poziomie ekstraklasy od 25 lat. Ich brak może zaboleć na wiosnę.












