Dziś w Szczecinie Polska U-21 podjęła młodzieżową reprezentację Włoch. Nie ma co ukrywać — nie byliśmy faworytem tego spotkania. Mimo to drużyna Jerzego Brzęczka w końcowych minutach odwróciła losy tego pojedynku i wyszarpała cenne trzy punkty. Bohaterem „Biało-czerwonych” okazał się skrzydłowy Wisły Kraków Maciej Kuziemka, który wykorzystał lekkie zamieszanie w polu karnym rywala i znalazł sposób na zdobycie gola.
Gdy Jerzy Brzęczek obejmował młodzieżową reprezentację, wielu kibiców skrytykowało ten wybór. Jednak teraz były trener Wisły Płock skutecznie ośmiesza swoich dawnych krytyków. Po pięciu meczach w grupie eliminacyjnej do młodzieżowych mistrzostw Europy 2027 podopieczni Brzęczka mają na koncie 15 punktów i bilans bramkowy 17:1. W tym momencie zawzięcie walczymy o miano najlepszej drużyny młodzieżowej tych eliminacji. Czy może być lepiej?
Gol Włochów ożywił mecz
Mimo emocjonującej końcówki tego spotkania raczej większość meczu była dosyć mizerna. Mało konkretów, parę błędów sędziowskich i tylko trzy celne strzały z obu stron w pierwszej połowie. Prawdę mówiąc, śmierdziało trochę bezbramkowym remisem. Jednak gol Włochów po technicznym popisie Niccolo Pisillego obudził „Biało-czerwonych”. Już kilka minut po stracie bramki Jerzy Brzęczek zdecydował się na cztery zmiany w dwóch turach. Jak się później okazało — były to zmiany na wagę zwycięstwa.
Jan Faberski niczym Diego Armando Maradona
Przed tym spotkaniem Jan Faberski raczej zaliczał się do grona rozczarowań kadry U-21. Wielu spodziewało się po nim czegoś ekstra ze względu na jego wieloletni pobyt w szkółce Ajaksu Amsterdam. Jednak on tego czegoś ekstra po prostu nie dawał. W trakcie dzisiejszego spotkania przy akcji bramkowej Bogacza Faberski wykonał rajd im. Diego Armando Maradony. Nie ma w tym ani grama przesady. Takie akcje można oglądać w nieskończoność.









