Korona Kielce przed startem poprzedniego sezonu była skazywana na pożarcie i w zapowiedziach mało kto spodziewał się utrzymania. Podopieczni Kamila Kuzery zanotowali jednak świetną wiosnę, co pozwoliło im zostać w lidze, mając ostatecznie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Kibice z pewnością chcieliby powtórzyć ten wyczyn, a może nawet zrobić krok do przodu i zapewnić sobie byt w lidze jeszcze szybciej i z jeszcze większą przewagą. Byłby to dobry prezent na 50-lecie istnienia.
Można tym samym zauważyć, że Korona nie jest już tak jednoznacznie wskazywana jako główny kandydat do spadku. Zawsze pod tym względem trudniej mają chociażby beniaminkowie. Nie zmienia to jednak faktu, że nie można podejść lekceważąco do jakiegokolwiek przeciwnika czy momentu sezonu.
Korona Kielce i przedsezonowe przygotowania
Kielczanie spotkali się po krótkich urlopach na pierwszym treningu 14 czerwca. Następnie 22 czerwca udali się na obóz przygotowawczy do Opalenicy. Tam rozegrali dwa sparingi. W pierwszym z nich mieli niecodziennego rywala – reprezentację Polski u-19. Wszystko za sprawą zbliżających się wówczas mistrzostw Europy do lat 19 na Malcie, do których ekipa Marcina Brosza się przygotowywała. Sparing ten zakończył się remisem 1:1. Drugim sparingpartnerem był Chrobry Głogów, z którym kielczanie przegrali 0:1.
– Myślę, że popracowaliśmy dosyć mocno. Treningi nadal są odczuwalne, wracamy po krótkim odpoczynku, ale obóz jeszcze siedzi w nogach. To taki okres, w którym trzeba popracować. Mam nadzieję, że na ligę przyjdzie świeżość, a za nią pójdą wyniki – przyznał w wypowiedzi dla mediów klubowych Jakub Łukowski.
Po powrocie z obozu Korona zmierzyła się z beniaminkiem Fortuna 1. Ligi, Motorem Lublin, który pokonała 1:0. Jedyną bramkę dla podopiecznych Kamila Kuzery zdobył 17-letni Kacper Kucharczyk. Ostatnim meczem kontrolnym było starcie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Oba kluby uzgodniły, że zmierzą się się ze sobą w formacie 3×45 minut, a także, że spotkanie będzie zamknięte dla mediów oraz kibiców. Korona wygrała 3:0, lecz nie podano do informacji publicznej strzelców bramek.

Transfery
Trzeba przyznać, że okienko transferowe w porównaniu z innymi zespołami było w wykonaniu kielczan spokojne. Najciekawszymi nabytkami Korony są z pewnością Martin Remacle oraz Adrián Dalmau. Pierwszy z nich, środkowy pomocnik, zbierał piłkarskie szlify w Torino, by następnie spróbować swoich sił w Belgii. Następnie w lipcu 2020 roku przeszedł do ligi rumuńskiej, w której występował do końca zeszłego sezonu. Jego ostatnim klubem było FC Botoșani, które wypożyczało go do FC Universitatea Cluj, w której zanotował łącznie 44 występy. Teraz spróbuje swoich sił w ekstraklasie.













