Kto ma największe szanse na awans? Która drużyna znowu potyka się na ostatniej prostej, a kto ma najmniej porażek w sezonie? Oto druga część skarbu kibica I ligi.
9) MKS Chojniczanka Chojnice

Średni początek sezonu, później jeszcze gorsza passa, aż w końcu udany epizod w Pucharze Polski i seria czterech meczów bez porażki – tak można podsumować zimową rundę w wykonaniu chojnickiego klubu. Rok temu Chojniczanka swą grą rozbudziła apetyty kibiców. Zespół zajął 5. miejsce, jednak teraz jest daleki od zadowalającej lokaty. Drużyna Mariusza Pawlaka ma 26 punktów na koncie. Niby sporo, jednak patrząc na ścisk w tabeli, do samego końca będą musieli zachować czujność.
Przybyli:
Daniel Feruga (Dolcan Ząbki), Artur Haluch (Legia Warszawa), Maciej Kostrzewa (Wisła Płock), Marcin Krzywicki (Dolcan Ząbki)
Odeszli:
Radosław Bartoszewicz (Znicz Pruszków), Paul Grischok (brak klubu), Dominik Hładun (Zagłębie Lubin), Dragan Jelić (ASK Voitsberg)
Prognoza: środek tabeli
8) GKS Bełchatów
Wydawałoby się, że spadkowicz z ekstraklasy z marszu podporządkuje sobie I ligę. Przypadek bełchatowian to kolejny dowód, że sport jest nieprzewidywalny i lubi płatać figle. Pozbawiony najlepszych zawodników GKS (bracia Mak) z najlepszej drużyny stał się ligowym średniakiem. Zespół Rafała Ulatowskiego gra w kratkę – wygrane przeplata porażkami albo passą remisów. Miejsce w tabeli jest zadowalające, jednak jak na drużynę, która rok temu grała w ekstraklasie, to trochę za mało.
Przybyli:
Mikołaj Bociek, Grzegorz Kowalski, Albin Maciejewski, Michał Sitarz, Damian Michalski, Daniel Niżnik, Patryk Nouri, Piotr Góralczyk (wszyscy z zespołu rezerw), Norbert Misiak (powrót po kontuzji), Petr Zapalać (MFK Frydek-Mistek), Jacek Bloch, Marcin Ryszka (juniorzy)
Odeszli:
Bartłomiej Bartosiak (Stal Stalowa Wola), Marcin Flis (GKS Katowice), Cezary Nowiński (Sokół Ostróda), Jakub Serafin (Drutex Bytovia Bytów), Krystian Stolarczyk (Broń Radom), Paweł Zięba (Lechia Tomaszów Mazowiecki)
Prognoza: górna część tabeli
7) GKS Katowice

Klub z bogatą historią, który od wielu lat bije się na zapleczu ekstraklasy. W ciągu 20 lat GKS, który grał w europejskich pucharach, zamienił się w pierwszoligowego średniaka, który ani nie jest blisko do spadku, ani do awansu. W obecnym sezonie „Trójkolorowi” grają przyzwoicie – po serii kilku porażek z rzędu przyszła zwyżka formy i stabilizacja. Efekt? Siedem spotkań z rzędu bez porażki. Gdyby utrzymali dobrą grę z końca rundy, mają szansę na coś więcej niż stabilny środek tabeli.














