Skarb kibica I ligi: Zagłębie Sosnowiec – o powrót będzie trudno


Co czeka spadkowicza z ekstraklasy w tym sezonie?

26 lipca 2019 Skarb kibica I ligi: Zagłębie Sosnowiec – o powrót będzie trudno

Sezon 2017/18 był dla Zagłębia Sosnowiec trudną przeprawą, która ostatecznie zakończyła się wielkim happy endem. Sosnowiczanie po kilkunastu latach wywalczyli upragniony awans do ekstraklasy, który okazał się dla nich zimnym prysznicem. "Chłopcy znad Brynicy" spadli z hukiem i zostali zapamiętani jako jeden z najgorszych beniaminków ekstraklasy w ostatnich latach.


Udostępnij na Udostępnij na

Latem przez klub przeszła ogromna wichura, która pozmieniała dosłownie wszystko. Nowy trener, nowi piłkarze, nowe nadzieje. Czy misja „powrót do ekstraklasy” ma szansę zakończyć się powodzeniem?

Przygotowania

Pierwszy trening pod wodzą nowego trenera sosnowiczanie odbyli już 17 czerwca. Kilka dni później drużyna Zagłębia wybrała się do Dunajskiej Stredy, gdzie rozegrała sparing z tamtejszym FC DAC. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem gospodarzy.

Po powrocie ze Słowacji podopiecznych Radosława Mroczkowskiego czekał pierwszy mecz kontrolny przed własną publicznością. Piłkarzom Zagłębia przyszło się mierzyć z tyskim GKS-em. „Chłopcy znad Brynicy” musieli uznać wyższość rywali. Dość wysoka porażka utwierdziła w przekonaniu, że przed sztabem Mroczkowskiego jeszcze dużo pracy.

Wraz z początkiem lipca zagłębiacy udali się do Wodzisławia Śląskiego, gdzie miał odbyć się obóz przygotowawczy przed startem nowego sezonu. Zgrupowanie otworzyło spotkanie z FK Fotbal Trinec. Po ostatnim gwizdku zawodnicy Zagłębia mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w trakcie przygotowań.

Z trzech naszych sparingów ten trzeci był zdecydowanie najlepszy. Może z tego względu, że zawodnicy kontuzjowani wracają do zdrowia, a nasza dyspozycja z dnia na dzień jest coraz lepsza. Mimo że trenujemy ciężko dwa razy dziennie. Nie wyglądało to najgorzej, poznajemy się, jest nowa drużyna. Poza tym trochę czasu potrzebujemy na to, by zrozumieć filozofię trenera, co mamy grać. Ogólnie jestem pozytywnie nastawiony. Patryk Małecki, piłkarz Zagłębia

Kolejnym, a zarazem ostatnim etapem obozu w Wodzisławiu Śląskim był mecz kontrolny z czeskim trzecioligowcem. Zakończył on się skromnym zwycięstwem sosnowiczan. Piłkarze Zagłębia nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, po powrocie do domu czekał ich bowiem kolejny sparing. Tym razem rywalem podopiecznych Radosława Mroczkowskiego była ekipa Rakowa Częstochowa.

Mimo porażki zadowolenia z przebiegu przygotowań nie krył szkoleniowiec Zagłębia. – Ten mecz był podsumowaniem zgrupowania w Wodzisławiu Śląskim, które trwało 12 dni. To była ciężka, aczkolwiek wartościowa praca, ale na koniec było już trochę zmęczenia i znużenia. Po sparingu z Rakowem mam coraz mniej znaków zapytania w drużynie – tłumaczył Mroczkowski.

Kilka dni później zagłębiacy urządzili sobie festiwal strzelecki w spotkaniu z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Sosnowiczanie wygrali to spotkanie 6:1, a udany powrót po kontuzji zaliczył Bartłomiej Babiarz. Okres przygotowawczy zakończyła prezentacja drużyny oraz konferencja prasowa.

Mamy zupełnie nowy zespół, mamy dużo młodych zawodników. Prezes powiedział, że nie będzie wywierał presji, za to ja będę. Zostałem w Sosnowcu po to, aby pomóc Zagłębiu jak najszybciej wrócić do Ekstraklasy. Bardzo bym chciał, żeby to się stało już w tym sezonie, jednak nie składam takich deklaracji. Najważniejsze jest to, żeby stało się to w najbliższej przyszłości – mówił Szymon Pawłowski.

Transfery

Spadek z ekstraklasy dla Zagłębia oznaczał jedno: klub czeka gruntowna rewolucja. Pierwszy głową przypłacił Valdas Inauskas, którego na stanowisku trenera zastąpił Radosław Mroczkowski. Kilka dni po zatrudnieniu byłego szkoleniowca Widzewa Łódź klub za pośrednictwem swojej strony internetowej poinformował o pożegnaniu z kilkunastoma piłkarzami.

Klub z Sosnowca opuścili Sebastian Milewski, Lukas Hrosso, Żarko Udovicić, Michael Heinloth, Mateusz Cichocki, Martin Toth, Georgios Mygas, Patrik Mraz, Lukas Gressak, Vamara Sanogo, Olaf Nowak, George Iwaniszwilli, Konrad Budek, Tomasz Nowak, Giorgi Gabedava, Mateusz Możdżeń, Dawid Kudła i Martin Pribula.

Ja się dobrze czułem w Zagłębiu nie tylko w szatni, nie tylko na boisku, ale też w całym klubie i Akademii. Czułem, że ludzie mają do mnie szacunek, a w całym klubie zawsze panowała bardzo fajna atmosfera. Tomasz Nowak

https://twitter.com/zaglebie_eu/status/1140972304069009408

Ich miejsce w drużynie Zagłębia Sosnowiec zajęli: Patryk Małecki (ostatnio Spartak Trnava), Wojciech Słomka (Wisła Kraków), Błażej Radwanek (Hutnik Kraków), Rafał Grzelak (Termalica), Mateusz Bieniek (Lech Poznań), Płamen Kraczunow (Stomil Olsztyn), Stanislav Bilenkyi (DAC), Filip Karbowy (Wigry Suwałki), Krystian Stępniowski (Cracovia), Jakub Sinior (Hellas Verona), Fabian Piasecki (Miedź Legnica), Michał Góral, Tomasz Nawotka i Cezary Miszta (wszyscy Legia). Kontrakt z Zagłębiem podpisał również Carl Stewart.

Atut

Największym atutem sosnowieckiej drużyny zdaje się trener Radosław Mroczkowski. 51-latek ma ogromne doświadczenie i w swojej trenerskiej przygodzie prowadził między innymi Widzew Łódź, Raków Częstochowa czy chociażby Sandecję Nowy Sącz. To właśnie z tym ostatnim zespołem wywalczył on awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

Niewiadoma

Największą niewiadomą zespołu z Sosnowca jest defensywa. To właśnie ona w trakcie zeszłego sezonu sprawiała szkoleniowcom największy problem, a Zagłębie traciło średnio dwie bramki na mecz. I choć Martina Totha, Mateusza Cichockiego, Michaela Heinlotha i Patrika Mraza nie ma już w klubie, to defensywa sosnowiczan dalej jest wielką zagadką.

Trzy rzeczy, które wydarzą się jesienią

1. Zagłębie zaliczy słaby start

Jak dobrze wiemy, lato w Sosnowcu należało do niezwykle niespokojnych i upłynęło pod znakiem gruntownej rewolucji. Z klubu odeszło aż osiemnastu piłkarzy. W ich miejsce na Stadion Ludowy trafiła kolejna piętnastka. Zespół wygląda teraz zupełnie inaczej i będzie potrzebował trochę czasu, by zacząć funkcjonować jako kolektyw. Dlatego naszym zdaniem Zagłębie zaliczy słaby początek sezonu.

2. Problem na pozycji napastnika

W nadchodzącym sezonie trener Zagłębia prawdopodobnie będzie zmuszony zmagać się z problemami na pozycji napastnika. Dotychczas w szeregach Zagłębia byli obecni tacy piłkarze jak Vamara Sanogo i Giorgi Gabedava, lecz obu nie ma już w zespole. Szczególnie ten pierwszy kreował całkiem niezłe liczby.

W trakcie letniego okna transferowego do Sosnowca trafili Fabian Piasecki oraz Stanislav Bilenkyi. Niestety żaden z nich nie może zaliczyć kampanii 2018/2019 do udanych.

3. Małecki udowodni swoją jakość

Jednym z najgłośniejszych letnich transferów Zagłebia Sosnowiec było pozyskanie niezwykle doświadczonego Patryka Małeckiego. 30-latek w ostatnim czasie był piłkarzem Spartaka Trnava. Wcześniej reprezentował barwy krakowskiej Wisły i Pogoni Szczecin.

W zbliżającym się sezonie I ligi może być on niezwykle ważnym elementem układanki Radosława Mroczkowskiego. Przewidujemy, że kibice Zagłębia będą mieli z niego sporo radości.

Ciekawostka

Tylko trzech piłkarzy z obecnej kadry Zagłębia było w szeregach drużyny podczas spotkania inaugurującego sezon 2018/2019. Wówczas sosnowiczanie przegrali z Piastem Gliwice, a trener Dariusz Dudek miał do dyspozycji Matko Perdjicia, Piotra Polczaka oraz Bartłomieja Babiarza.

Przewidywana jedenastka

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski