Po trzech sezonach w ekstraklasie Termalica Bruk-Bet Nieciecza znów wróciła na zapleczowe podwórko. O ile początek sezonu „Słoni” nie był imponujący, to po objęciu sterów przez Marcina Kaczmarka w szeregach niecieczan nastąpiło ożywienie. Czy drużyna zajmująca idealnie środek tabeli w rundzie wiosennej napsuje krwi rywalom?
Przygoda Jacka Zielińskiego z drużyną Termaliki, którą objął w lutym 2018 roku, nie była zbytnio udana. Ówczesny trener nie miał też łatwego zadania, bowiem musiał utrzymać zespół w ekstraklasie. Ta walka niestety się nie powiodła, efektem czego od sezonu 2018/2019 „Słonie” goszczą na boiskach 1. ligi.
Wydawałoby się, że po pierwszym gwizdku Termalica jako stary lis posiadający spore doświadczenie w potyczkach z najsilniejszymi przełoży je na mecze w nowych rozgrywkach. Rzeczywistość okazała się być jednak bardziej brutalna. Jedno zwycięstwo, dwa remisy i sześć porażek wyczerpały cierpliwość zarządu, który ostatecznie 17 września pożegnał się z Jackiem Zielińskim.
Szansę otrzymał jego asystent Marcin Kaczmarek, syn znanego szkoleniowca, Bogusława. I ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę. Odkąd klub trafił w ręce młodego następcy, Termalica przebojem zaczęła wdrapywać się po szczeblach tabeli, obecnie zajmując dziewiątą lokatę.
Przygotowania
Po przerwie zimowej piłkarze Termaliki wrócili do treningów 14 stycznia. Zakończone urlopy spożytkowane na odpoczynek i pełną regenerację były początkiem tytanicznej pracy podczas zgrupowania w Cetniewie. Tam, między 17 a 26 stycznia, „Słonie” rozegrały dwa sparingi. W pierwszym spotkaniu zanotowali jednobramkowy remis z drugoligowym Gryfem Wejherowo. Z kolei zwycięski pojedynek z Olimpią Elbląg (2:1) zakończył cetniewskie przygotowania.
Po powrocie do Niecieczy z motorycznych zajęć cykl treningowy wszedł na jeszcze wyższy poziom. 30 stycznia przyszedł czas na kolejny mecz towarzyski. Na początek remis 1:1 z trzecioligową Stalą Rzeszów, by 2 lutego w świetnym stylu pokonać drugoligową Siarkę Tarnobrzeg 2:1. Cztery dni później konfrontacja z dobrze znanym piłkarzom GKS-em Tychy zakończyła się remisem 2:2.
12 lutego zespół wyjechał na drugie zgrupowanie. Miejscem dalszych przygotowań była turecka Antalya. Tam zmierzył się najpierw z drużyną z zaplecza rosyjskiej ekstraklasy, FK Niżny Nowogród, remisując z nim 1:1. Natomiast 17 lutego zawodnicy Bruk-Betu pokonali w emocjonującym spotkaniu pierwszoligową ekipę z Ukrainy, Zorię Ługańsk 4:3. Ostatnim sparingowym pojedynkiem było starcie z Szachtiorem Karaganda z ligi kazachskiej. Skromna porażka „Słoni” (1:0) zakończyła, biorąc pod uwagę całokształt, udane przygotowania do rundy wiosennej.
Transfery
Jak zapowiedział Marcin Kaczmarek na początku zimowych przygotowań, podczas tego okienka transferowego nie było znaczących rewolucji kadrowych. Skład zespołu zasilił środkowy pomocnik Piotr Wlazło zakupiony z Jagiellonii Białystok. W barwach „Słoni” wiosną ma także okazję zadebiutować Łukasz Budziłek, bramkarz ściągnięty na wypożyczeniu do końca czerwca z Pogoni Szczecin.










