Czas na pierwsze starcie o finał Ligi Mistrzów, czyli mecz Schalke oraz Manchesteru United. Na Veltins Arena dojdzie zapewne do niezwykłego pojedynku, w którym szansę na przełamanie passy przeciwko niemieckim zespołom mają podopieczni Fergusona.
Statystyki podpowiadają, że wtorkowy wieczór będzie należeć do zawodników Ralfa Rangnicka. W tym sezonie piłkarze Schalke wygrali każdy domowy mecz w ramach Ligi Mistrzów. United z kolei nie ma szczęścia do gry z niemieckimi klubami. W fazach pucharowych jego ostatnie cztery starcia z takimi zespołami kończyły się odpadnięciem z rozgrywek o czempionat Starego Kontynentu. Wygląda na to, że w kontekście walki o mistrzostwo kraju, Manchester do meczu podejdzie na luzie, skoncentrowany już wyłącznie na Lidze Mistrzów. Dlaczego? Otóż, podopieczni Fergusona kolejny tytuł Premier League mają raczej w kieszeni. Wydaje się, że sześciopunktowa przewaga nad drugą w tabeli Chelsea jest nie do roztrwonienia, choć kto wie – wszystko pokaże tabela na koniec sezonu.

Siłą Schalke może być piłkarz-legenda rozgrywek o czempionat Starego Kontynentu, czyli Raul. W tej edycji turnieju zdobył on już pięć bramek i okazał się kluczową postacią w kontekście pokonania Interu i historycznego awansu do półfinału. Ze strony United sporo mogą namieszać Hernandez oraz Rooney. Ten pierwszy dał swojej drużynie ostatnio zwycięstwo w meczu z Evertonem, drugi już od jakiegoś czasu gra coraz lepiej. Czy połączenie sił tej dwójki po raz kolejny da satysfakcjonujący Fergusona efekt?
Zdecydowane szanse na triumf w półfinale widzi szkoleniowiec Schalke, Ralf Rangnick:
– Jeżeli zagramy tak, jak dwa razy zrobiliśmy to z Interem, mamy szansę. Nie celujemy w 0:0. Chcemy wygrać mecz i z pewnością będziemy grali tak, jak z Interem u siebie. Nikt nie oczekiwał, że wygramy u nich 5:2, więc spróbujemy zwyciężyć w obu spotkaniach. Nie triumfowaliśmy przy odrobinie szczęścia. Byliśmy lepsi u siebie i na wyjeździe. Nie wiem, czy nas zlekceważyli. Jeżeli zrobi tak United, nie będziemy na to zważać.
O tym, że na niemieckich rywali United będzie musiało uważać, doskonale wie grający w obronie Patrice Evra:
– Pamiętamy, co się stało w meczu przeciwko niemieckiej drużynie sezon temu, kiedy zostaliśmy wyeliminowani przez Bayern Monachium. Trzeba szanować każdą drużynę i tak postąpimy. Mam wiele respektu przed Schalke – nie możesz nigdy nic zakładać. Kiedy grałem dla Monaco, nikt nie sądził, że dostaniemy się do finału. Było tak, ponieważ w ćwierćfinale graliśmy przeciwko Realowi Madryt, a w półfinale Chelsea – lecz wygraliśmy oba mecze! Schalke jest w półfinale, ponieważ bardzo chciało tam być. Ma wielki głód na wygranie trofeum. Mamy więc do nich najwyższy szacunek i wiemy, że są bardzo wspierani przez kibiców. W Niemczech zostanie stworzona wspaniała atmosfera.










