Wczoraj wieczorem tytuł mistrza świata do lat 20 zdobyła Ukraina. Niestety dzielnym i ambitnym Koreańczykom zabrakło sił w starciu decydującym o złocie. Z jeden strony cieszymy się, że poznaliśmy rezultaty młodzieżowego mundialu. Z drugiej trochę nam smutno, bo kończy się już ten turniej w Polsce. Przedstawiamy ostatni artykuł z cyklu „Siema, Polsko”, w którym zawarliśmy ostatnie ciekawostki.Stadion Widzewa w Łodzi był areną ostatniego meczu mistrzostw świata do lat 20 w Polsce. Zobaczyliśmy sporo bramek, a widzowie powinni być usatysfakcjonowani tym widowiskiem. Nie był to najlepszy mecz młodzieżowego mundialu, ale za to nie zabrakło w nim zwrotów akcji i goli. Mistrzostwo trafiło w ręce Ukrainy, a my poznaliśmy indywidualne wyróżnienia przyznane najlepszym piłkarzom.
Ukraina ze złotem, Korea Południowa ze srebrem, a brąz dla Ekwadoru
W finale mistrzostw świata do lat 20 mieliśmy trochę rozdarte serca. Zarówno reprezentacje Ukrainy, jak i Korei Południowej podobały nam się podczas turnieju w Polsce. Rozum podpowiadał, że wygrają Ukraińcy. Serce kierowało nas w stronę Koreańczyków. Ostatecznie to przedstawiciel Europy zdobyli złote medale, co powoduje czwarte z rzędu zwycięstwo ekipy ze Starego Kontynentu w młodzieżowym mundialu. Więcej o ostatnim meczu będziecie mogli przeczytać w poniższym artykule.
Ukraina mistrzem świata do lat 20! Korea Południowa bez sił w finale
Przedwczoraj byliśmy jeszcze świadkami meczu o brązowy medal. Do niego przystąpili Włosi i Ekwadorczycy. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Ekwadoru 1:0 po dogrywce. Więcej o tym spotkaniu przeczytacie w poniższym artykule.
Ekwador z historycznym osiągnięciem. Włochy nie zdobyły drugiego z rzędu brązowego medalu
Szalona radość i przerwana konferencja
Drużyna Ukrainy sięgnęła pierwszy raz po tytuł mistrzów świata do lat 20. Jest to też pierwszy medal, jaki udało się zdobyć ukraińskim piłkarzom. Samo spotkanie z Koreą Południową zaczęło się źle, bo to rywale szybko znaleźli drogę do bramki. Ukraińcy nie załamali się, a dalej robili swoje na boisku. Z każdym strzelonym przez nich golem obok ławki rezerwowych szalał Oleksandr Petrakov.
Mistrzostwo mistrzostwem, ale trzeba pamiętać jeszcze o obowiązkach. Po meczu selekcjoner udał się na konferencję prasową, podczas której odpowiadał na pytania dziennikarzy. W pewnym momencie została ona przerwana przez nieoczekiwanych osobników.










