Wisła Płock z nowym transferem. Kim jest Sidnei Tavares?


Sidnei Tavares został nowym zawodnikiem Wisły Płock. 24-letni pomocnik ma za sobą występy w Leicester, FC Porto, MLS i Blackburn Rovers.

1 września 2026 Wisła Płock z nowym transferem. Kim jest Sidnei Tavares?
Wisła Płock/Materiały prasowe

Jeszcze kilka lat temu jego nazwisko pojawiało się w kontekście Barcelony i Bayernu Monachium. Wychowywał się w Leicester, zadebiutował w Premier League i europejskich pucharach, później trafił do FC Porto, spróbował futbolu w Stanach Zjednoczonych, wrócił do Portugalii, a następnie ponownie znalazł się w Anglii. Teraz piłkarska droga Sidneia Tavaresa zaprowadziła go do Płocka.


Udostępnij na Udostępnij na

24-letni pomocnik Blackburn Rovers – Sidnei Tavares – został zawodnikiem Wisły Płock. Informację przekazał Piotr Koźmiński. Portugalczyk jeszcze niedawno znajdował się w kręgu zainteresowań Jagiellonii Białystok, lecz ostatecznie trafił na wypożyczenie na Mazowsze.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Wisła Płock (@wislaplocksa)

Portugalczyk wychowany po angielsku

Sidnei Wilson Vieira David Tavares przyszedł na świat 29 września 2001 roku w portugalskim Cascais. Portugalia długo jednak nie była miejscem, które nazywał domem. Jego rodzina przeniosła się do Anglii, kiedy był jeszcze bardzo małym dzieckiem. Właśnie tam rozpoczęła się jego właściwa przygoda z futbolem.

W wieku dziewięciu lat Tavares znalazł się w akademii Leicester City. Pozostał w niej przez ponad dekadę. Nie był więc zawodnikiem kupionym przez „Lisy” jako niemal gotowy talent. Leicester wychowywało go od dziecka.

Przechodził przez kolejne drużyny młodzieżowe, aż nazwisko młodego pomocnika zaczęło pojawiać się coraz bliżej pierwszego zespołu. W ekipie Leicester U-18 rozegrał 44 spotkania i zdobył 11 bramek. Później przyszły występy na poziomie U-23 i wreszcie – spełnienie marzenia każdego chłopaka trafiającego do klubowej akademii – debiut w seniorskiej drużynie.

Tavares nie przebijał się zresztą w Leicester w byle jakim momencie. Pierwsza drużyna miała za sobą sensacyjne mistrzostwo Anglii z 2016 roku, pozostawała jedną z czołowych ekip Premier League, a w jej środku pola nie brakowało uznanych nazwisk. Jamie Vardy, N’Golo Kanté, Riyad Mahrez to tylko trzy z wielkich nazwisk w tamtym okresie gry „Lisów”. Młody zawodnik musiał więc rywalizować o miejsce w wyjątkowo wymagającym otoczeniu.

Najpierw Europa, potem Premier League

25 lutego 2021 roku Brendan Rodgers dał mu szansę w spotkaniu Ligi Europy ze Slavią Praga. Tavares pojawił się na murawie w końcówce meczu. Kilka dni później wydarzyło się coś jeszcze ważniejszego. 3 marca 2021 roku zadebiutował w Premier League przeciwko Burnley. Wszedł na boisko w drugiej połowie, zastępując Cengiza Ündera. 

W kolejnym ligowym spotkaniu, przeciwko Brighton & Hove Albion, znalazł się już w wyjściowej jedenastce Leicester. Dla zawodnika, który przeszedł niemal całą drogę od dziecięcej akademii do pierwszego zespołu, musiał być to moment szczególny.

Ostatecznie w pierwszej drużynie „Lisów” wystąpił trzy razy – dwukrotnie w Premier League i raz w Lidze Europy. Niewiele. Ale wystarczająco, by jeszcze jako nastolatek znaleźć się na radarach znacznie większych klubów.

Barcelona i Bayern miały spoglądać w jego stronę

Wiosną 2021 roku kontrakt Tavaresa z Leicester zbliżał się do końca. Zagraniczne media informowały wówczas o zainteresowaniu zawodnikiem ze strony europejskich potentatów. Wśród wymienianych klubów znajdowały się między innymi FC Barcelona i Bayern Monachium.

Do żadnego z nich ostatecznie nie trafił. Po odejściu z Leicester zdecydował się na powrót do kraju urodzenia i związał z FC Porto.

Porto bez przełomu i epizod w MLS

Latem 2021 roku Portugalczyk związał się z FC Porto. Marka robiła wrażenie, ale rzeczywistość była mniej efektowna – Tavares nie trafił bezpośrednio do zespołu walczącego o mistrzostwo Portugalii i grającego w Lidze Mistrzów. Jego miejscem stało się przede wszystkim FC Porto B. Tam miał zbierać doświadczenie w seniorskim futbolu.

W drugim zespole Porto rozegrał łącznie 38 spotkań. Regularnej drogi do pierwszej drużyny jednak nie znalazł. Z czasem stało się jasne, że aby ruszyć z karierą naprzód, będzie potrzebował następnej zmiany otoczenia.

W Stanach Zjednoczonych Tavares zaliczył kolejny etap kariery. Colorado Rapids wypożyczyło go z Porto, dając mu szansę na występy w Major League Soccer. Portugalczyk rozegrał pięć spotkań MLS. Nie zdobył bramki i po zakończeniu wypożyczenia wrócił do Porto. Na tamtym etapie wciąż brakowało mu przede wszystkim regularnej gry na najwyższym poziomie. Zmieniło się to dopiero po kolejnym transferze.

W Moreirense zaczął regularnie grać

Latem 2024 roku Tavares przeniósł się do Moreirense. Nie było już wielkiego szyldu Leicester czy Porto. Była za to rzecz znacznie bardziej potrzebna 22-letniemu wówczas zawodnikowi – szansa na regularną grę.

W sezonie 2024/2025 wystąpił w 29 meczach portugalskiej ekstraklasy. Zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę. Na murawie spędził 1295 minut.

Nie zawsze rozpoczynał spotkania w podstawowym składzie – 14 razy pojawiał się na boisku jako rezerwowy – ale był stałym elementem zespołu i po raz pierwszy na taką skalę zaistniał w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dla piłkarza, którego kariera przez kilka lat zdawała się krążyć pomiędzy rezerwami, wypożyczeniami i krótkimi epizodami, był to bardzo potrzebny sezon. Dobra postawa nie pozostała niezauważona. Anglia ponownie upomniała się o zawodnika, który właściwie tam dorastał.

Blackburn wyłożyło około dwóch milionów euro

Latem 2025 roku Blackburn Rovers zapłaciło Moreirense około dwóch milionów euro za Tavaresa. Anglicy podpisali z nim trzyletnią umowę, obowiązującą do 30 czerwca 2028 roku.

Powrót na Wyspy po latach mógł wyglądać jak symboliczne zamknięcie pewnego koła. Jako dziecko Tavares trafił do Leicester. Tam został profesjonalnym piłkarzem. Później szukał szczęścia w Portugalii i Stanach Zjednoczonych, aby ostatecznie wrócić do kraju, w którym właściwie się wychował. Tyle że Blackburn nie stało się dla niego nowym domem.

W Championship w sezonie 2025/2026 zaliczył 13 występów. Na murawie spędził 576 minut i zanotował jedną asystę. Tylko sześć razy rozpoczynał ligowy mecz w podstawowym składzie, siedem razy wchodził z ławki. Na jego sytuację wpłynęły także problemy zdrowotne. Po obiecującym początku sezonu doznał urazu w październiku. Po powrocie trudniej było mu odzyskać miejsce i regularność.

W pierwszej drużynie Blackburn uzbierał dotychczas 15 występów. W sezonie 2026/2027 pojawił się jeszcze na murawie w Pucharze Ligi przeciwko Burton Albion, ale wszystko wskazuje na to, że może opuścić Ewood Park.

Kim właściwie jest Tavares na boisku?

Najprościej nazwać go defensywnym pomocnikiem. Klasyczną „szóstką”. Tavares mierzy 188 centymetrów i jest prawonożny. Warunki fizyczne pozwalają mu dobrze odnajdywać się w centralnej części boiska, gdzie szczególne znaczenie mają pojedynki, zabezpieczanie przestrzeni i walka o drugą piłkę. Nie należy spodziewać się po nim pomocnika, którego pierwszym zadaniem będzie seryjne zdobywanie bramek. Statystyki mówią tutaj bardzo wiele.

W 29 ligowych spotkaniach dla Moreirense zdobył jedną bramkę. W Championship dla Blackburn nie trafił do siatki ani razu. Jego dorobek ofensywny nie jest imponujący i nigdy nie stanowił głównej wartości tego zawodnika.

Tavares ma przede wszystkim dawać zespołowi równowagę. Może występować jako najbardziej cofnięty pomocnik, ale jest również zdolny do gry nieco wyżej w drugiej linii. Przy jego wzroście i przygotowaniu fizycznym naturalne wydaje się wykorzystywanie go w meczach wymagających większej intensywności oraz walki w centrum boiska.

Jednocześnie jego piłkarskie wychowanie w Leicester oznacza, że nie jest typowym przecinakiem, którego rola kończy się wraz z odzyskaniem futbolówki. Przez lata szkolono go w środowisku wymagającym gry piłką, odpowiedniego ustawienia i funkcjonowania w dynamicznym środku pola.

Pytanie nie brzmi więc, czy w Płocku uda się wreszcie wydobyć z niego regularność, której brakowało w poprzednich latach.

Kuzyn Naniego

Przy nazwisku Tavaresa często pojawia się również Nani. Były skrzydłowy Manchesteru United, mistrz Europy z reprezentacją Portugalii i czterokrotny mistrz Anglii jest jego kuzynem od strony matki.

Ojciec Sidneia opowiadał przed laty, że Nani rozmawiał z młodym zawodnikiem, udzielał mu rad i deklarował, że będzie śledził rozwój jego kariery.

Sam Nani jeszcze w 2025 roku publicznie wypowiadał się o kuzynie. W rozmowie z talkSPORT podkreślał jego możliwości, ale zwracał również uwagę na cechy, które będą kluczowe, aby odnieść piłkarski sukces.

Myślę, że jego przyszłość może być naprawdę świetlana, jeśli zachowa odpowiednią mentalność, właściwe podejście i będzie twardo stąpał po ziemiNani w rozmowie z talkSPORT, 7 grudnia 2025 roku

Portugalia i Republika Zielonego Przylądka

Historia Tavaresa ma również reprezentacyjny rozdział. W młodości występował w barwach Portugalii. Grał w zespołach U-18 oraz U-19. Pierwszy mecz w portugalskiej kadrze U-18 zaliczył, mając 17 lat i zaledwie kilkanaście dni. Łącznie na młodzieżowym poziomie reprezentował Portugalię osiem razy.

Ze względu na rodzinne korzenie posiada również obywatelstwo Republiki Zielonego Przylądka. To kolejny element pokazujący, jak wielokulturowa była jego dotychczasowa droga. Urodzony w Portugalii, wychowany w Anglii, związany również z Cabo Verde, grający zawodowo w Portugalii, Stanach Zjednoczonych i ponownie Anglii. Teraz do tej listy być może dopisze Polskę.

W CV jest nawet Puchar Anglii

Sezon 2020/2021 był dla Leicester City historyczny. „Lisy” po raz pierwszy zdobyły Puchar Anglii, pokonując w finale Chelsea 1:0 po kapitalnym golu Youriego Tielemansa. Tavares znajdował się wówczas w szerokiej kadrze pierwszego zespołu Leicester i właśnie z tamtego sezonu pochodzi jego seniorski debiut. W statystycznych bazach przy jego nazwisku można więc znaleźć triumf w FA Cup 2020/2021.

Oczywiście nie należy tworzyć z tego obrazu zawodnika, który poprowadził Leicester na Wembley do trofeum. Jego udział był marginalny. Ale brzmi to całkiem nieźle jak na nowego pomocnika Wisły Płock.

Kiedyś Bayern i Barcelona, dziś Wisła. Upadek? Niekoniecznie

Łatwo byłoby spojrzeć na karierę Tavaresa i powiedzieć, że nie spełnił oczekiwań. W wieku 19 lat grał w Premier League. Media pisały o zainteresowaniu Barcelony i Bayernu. Był wychowankiem jednej z najlepszych angielskich akademii. Później trafił do Porto.

Tavares wciąż ma 24 lata. Rozegrał prawie 30 meczów w jednym sezonie portugalskiej ekstraklasy. Blackburn jeszcze rok temu zdecydowało się zapłacić za niego około dwóch milionów euro. Ma za sobą treningi i mecze w kilku zupełnie różnych szkołach futbolu: angielskiej, portugalskiej i amerykańskiej.

W Leicester był utalentowanym wychowankiem próbującym wedrzeć się do pierwszej drużyny. Porto – jednym z wielu młodych graczy czekających na swoją kolej. W Colorado – wypożyczonym Europejczykiem. W Moreirense wreszcie dostał więcej minut, ale już po roku wyjechał do Blackburn. Tam ponownie wylądował między podstawowym składem a ławką rezerwowych.

Dlatego Płock może okazać się dla niego bardziej istotnym przystankiem, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze