Na Estadio Municipal de Braga CFR Cluj sensacyjnie pokonał faworyzowany Sporting 2:0. Obie bramki dla gości zdobył Brazylijczyk Rafael Bastos, który dwa sezony temu przeszedł ze Sportingu do Cluj.
Już od pierwszych minut spotkania dało się zauważyć, że goście nie przyjechali do Bragi wyłącznie się bronić. W 8. minucie po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego blisko zdobycia bramki był Rada, jednak futbolówka po strzale głową rumuńskiego obrońcy przeleciała nad bramką gospodarzy. Piłkarze Sportingu mozolnie budowali swoje akcje i próbowali strzałów z dystansu. Były one zbyt słabe i mało precyzyjne, aby pokonać bramkarza gości.

Pierwszy cios zespół z Rumunii zadał w 19. minucie. Po źle wykonanym rzucie rożnym przez Sporting Cluj wyszedł z szybką kontrą. Sougou idealnie podał w tempo do wychodzącego na czystą pozycję Bastosa, a brazylijski pomocnik Cluj nie miał żadnych problemów z pokonaniem Beto. Gospodarze próbowali szybko odpowiedzieć na to trafienie. Jednak najpierw w doskonałej okazji fatalnie spudłował Eder, a dwie minuty później Felgueiras doskonale obronił strzał Hugo Viany.
W 34. minucie ponownie Brazylijczyk Bastos wpisał się na listę strzelców. Piłkarz przejął piłkę na połowie rywali, minął trzech bezradnych obrońców Sportingu i silnym uderzeniem podwyższył wynik na 2:0. Do przerwy rezultat już nie uległ zmianie.
Na drugą połowę gospodarze wyszli bardzo zmotywowani. Sporting prowadził grę i niemal nie schodził z połowy przeciwnika. Jednak gospodarze nie potrafili znaleźć drogi do bramki. Wszystkie strzały albo blokowali obrońcy Cluj, albo bronił doskonale spisujący się w tym spotkaniu Felgueiras. Doskonałą okazję do strzelenia bramki kontaktowej zmarnował w 63. minucie Mossoro. Brazylijczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, jednak to Felgueiras wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. W 83. minucie Eder zmarnował kolejną świetną szansę na zdobycie gola. Piłka po jego strzale z bliska przeleciała ponad bramką Cluj.
Jeśli spojrzeć na statystyki tego spotkania, to trudno uwierzyć, że Sporting przegrał. Dwadzieścia strzałów na bramkę, w tym dziesięć celnych, oddali piłkarze z Portugalii, Cluj natomiast w światło bramki strzelał tylko dwa razy. Oba strzały zakończyły się bramkami byłego zawodnika Sportingu.










