W spotkaniu drużyn zajmujących kolejno ostatnie i pierwsze miejsce w tabeli nietrudno było znaleźć faworyta. A jednak grający na własnym terenie piłkarze Saint Mirren pokonali wicemistrza – Glasgow Rangers.
Od początku spotkania to goście mieli przewagę, jednak nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. Swoje sytuacje zmarnowali Boyd oraz Lafferty. W 77. min podopieczni Gusa McPhersona wyszli na prowadzenie po pięknym strzale z dystansu w wykonaniu McGinna. Po tym trafieniu piłkarze ze stolicy rzucili się do odrabiania strat, jednak rezultat nie uległ zmianie i kibice gospodarzy mogli cieszyć się z historycznego zwycięstwa swoich ulubieńców.
W drugim niedzielnym meczu pomiędzy Motherwell a Falkirk także nie zabrakło emocji. Obie ekipy grały bardzo ofensywnie, czego efektem był grad goli, jaki padł w tym spotkaniu. Już w 12′ gospodarze wyszli na prowadzenie, jednak 10 min później Lovell doprowadził do remisu. Piłkarze Falkirk nie nacieszyli się jednak długo remisem, bowiem za chwilę ponownie prowadzenie uzyskali zawodnicy Motherwell. Po przerwie podopieczni Johnsona Hughesa rzucili się do ataku i w 48′ po strzale Barretta wyrównali. Jednak parę minut później wicelider w tabeli strzelców – John Sutton zdołał strzelić zwycięskiego gola i gospodarze mogli cieszyć się z trzeciego w tym sezonie domowego zwycięstwa.
W sobotnich meczach również nie zabrakło emocji. Na Celtic Park podopieczni Gordona Strachana rozgromili Hamilton 4:0. Gospodarze, którzy grali ostatnio nienajlepiej, nie dali szans rywalowi. Od pierwszych minut dyktowali warunki gry, a po golach Nakamury i Samarasa, już po pierwszej części gry prowadzili 2:0. W drugiej odsłonie meczu nie zwalniali tempa i dołożyli kolejne dwa trafienia. Warta odnotować, że Artur Boruc kolejny raz pokazał się ze znakomitej strony. W końcówce spotkania zdołał obronić karnego, a za chwilę dobitkę graczy gości. Dzięki tej wygranej gospodarze zrównali się liczbą punktów z Glasgow Rangers.
Aberdeen, które na cztery rozegrane u siebie mecze przegrało aż trzy, podejmowało na własnym boisku Hibernian. Po pierwszej połowie, po strzałach Riordana i Millera, drużyny musiały zadowolić się remisem. Po przerwie goście ruszyli odważniej, dzięki czemu Riordana mógł cieszyć się z drugiego trafienia. Hibernian kończył w osłabieniu, bowiem czerwoną kartką ukarany został Lee Mair.
Kolejny dobry występ zanotowali zawodnicy Dundee, którzy zdołali pokonać Inverness. Na prowadzenie gospodarze wyszli po strzale Dalyego, a w końcówce podwyższył Wilkie. Jednak fortuna odwróciła się pod koniec od tego zawodnika i strzelił on samobójczą bramkę, która uratowała honor gościom, i tak zmuszonym do musieli przełknięcia goryczy porażki.
Niespodziewanej porażki doznali piłkarze Heart, którzy zagrali z Kilmarnock. Gospodarze, którzy jak dotąd wygrali swoje wszystkie mecze rozegrane przed własną publicznością, zdołali strzelić jedną bramkę. Jednak okazało się to niewystarczające, bowiem goście dwukrotnie pokonali bramkarza gospodarzy.










