W siódmej kolejce Scottish Premier League fani będą emocjonować się głównie w sobotę, kiedy to rozegranych zostanie pięć z sześciu spotkań.
Wicelider tabeli – a zarazem mistrz Szkocji – Celtic Glasgow podejmować będzie na własnym stadionie Aberdeen. Goście wygrali swoje wszystkie wyjazdowe spotkania w tym sezonie. Zespół Gordona Strachana może mieć kłopoty z uzyskaniem korzystnego rezultatu, choć warto zaznaczyć, że Celtic od czterech lat wygrywa u siebie z obecnym rywalem, a ich forma idzie w górę. Na powiększenie dorobku bramkowego liczy na pewno lider klasyfikacji strzelców – Georgios Samaras.
Trzeci w tabeli Hearts zmierzy się na wyjeździe z Dundee, którego bramki broni Łukasz Załuska. Gospodarze zdobyli na własnym boisku zaledwie jedną bramkę, jednak piłkarze Hearts wygrali tylko jedno wyjazdowe spotkanie. Wydaje się, że będzie to typowy mecz na remis.
Ostatni w tabeli Falkirk podejmie na własnym boisku Hamilton. Gospodarze zanotowali w ostatnim czasie zwyżkę formy, jednak goście spisują się dosyć dobrze na wyjazdach i to raczej oni odniosą zwycięstwo. W historii spotkań pomiędzy tymi zespołami zawsze padał remis 1:1. Taki wynik powinien tym razem zadowolić oba dwa zespoły.
Inverness zagra z Kilmarnock, gdzie powinniśmy zobaczyć wyrównany pojedynek. Ponadto Motherwell zmierzy się z St Mirren. Gospodarze zajmują niższą pozycję w lidze, lecz atut własnego boiska powinien pozwolić im pokusić się o zwycięstwo.
W jedynym niedzielnym spotkaniu Hiberian podejmie Glasgow Rangers. Lider tabeli powinien odnieść zwycięstwo. Widać, że są w formie, a na plecach czują oddech Celticu, który traci do nich już tylko 3 punkty. Hiberian traci dużo bramek, co drużyna Waltera Smitcha powinna wykorzystać.










