Schalke 04 Gelsenkirchen pokonało 1:0 Olympiakos Pireus w przedostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Christian Fuchs.
Już przed tym spotkaniem wszyscy wiedzieli, jak ważny będzie to mecz dla obu drużyn. A wszystko było spowodowane obecną sytuacją w grupie B. Na czele było Schalke 04 Gelsenkirchen z ośmioma punktami, bardzo ciekawie było pod drużyną z Niemiec, na drugiej lokacie przed tym spotkaniem plasował się bowiem Arsenal Londyn z jednym punktem, natomiast na trzeciej Olympiakos Pireus, który ciągle wierzył w sprawienie niemiłej niespodzianki faworytom. Na końcu tabeli Montpellier HSC, który nie ma już najmniejszych szans na wyjście z grupy. Było wiadomo, że dzisiejsze mecze mogą odwrócić tabelę do góry nogami. Dla obu drużyn mogło być to spotkanie o wejście do najlepszej szesnastki.
Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Na początku dobrze uderzał Jermaine Jones, ale jego strzał nie znalazł drogi do bramki. W kolejnych sytuacjach bardzo groźnie wyglądała kontra Greków, ale Schalke odpierało skutecznie ataki przeciwnika. Kilka minut później niemiecka drużyna była bardzo bliska szczęścia. Lewis Holtby uderzał sprzed pola karnego, ale futbolówka zmierzała wprost w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Carrolla.
W 21. minucie mieliśmy kolejne emocje na Veltis Arena. Bardzo groźny strzał, zmierzający wprost w bramkę, oddał Julian Draxler, ale golkiper gości zaprezentował swoją wysoką klasę i obronił swoją drużynę przed utrata gola. W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze kilka bardzo groźnych akcji w wykonaniu zawodników Schalke 04 Gelsenkirchen. Próbował Roman Neustadter i Klaas-Jan Huntelaar, ale bez powodzenia. Gospodarze byli zdecydowanie lepszym zespołem i dużo więcej razy atakowali na bramkę przeciwnika w pierwszej połowie.
Bardzo dużo niecelnych strzałów w wykonaniu Schalke spowodowało małą złość i zniecierpliwienie u kibiców. Niemieccy zawodnicy bardzo dużo razy próbowali zagrozić bramce Carrolla, ale niecelność była główną przyczyną braku goli. W całkiem niezłej sytuacji znalazł się Kyriakos Papadopoulos, ale tak jak w poprzednich próbach zawodników grających na co dzień w Bundeslidze futbolówka nie wpała do siatki.
W 77. minucie „Górnicy” wreszcie znaleźli receptę na golkipera greckiej drużyny. Roman Neustadter zagrał piłkę w kierunku Christiana Fuchsa, a ten strzałem w górny róg bramki zburzył mur wybudowany w bramce Carrolla. Wyraźna przewaga Schalke była przypieczętowana zwycięstwem. Po tym spotkaniu kibice na pewno czują ogromny niedosyt, bo nikt nie miałby nic przeciwko, gdyby na Veltis Arena padły przynajmniej dwa gole. Pewne zwycięstwo jest przepustką do 1/8 finału Ligi Mistrzów.









