Trenerzy Sportingu Lizbona i Athleticu Bilbao wypowiedzieli się po pierwszym półfinale Ligi Europy, w którym Portugalczycy okazali się lepsi, wygrywając 2:1.
Trener „Lizbońskich Lwów”, Ricardo Sa Pinto, był dumny po meczu, podkreślając, że jego zespół do końca wierzył w korzystny rezultat.
– To był wielki Sporting w całym meczu. Cierpieliśmy, kiedy straciliśmy gola, na dodatek bardzo niesprawiedliwie, ale zespół nie przestał wierzyć w swój potencjał. Nauczyliśmy się już reagować na sytuację, pokazaliśmy dziś wielką jakość.
– Rewanż będzie bardzo trudny. Oni u siebie są bardzo groźni. Nigdy nie zwalniają tempa gry. Mogliśmy osiągnąć dziś znacznie lepszy wynik, jednak stać nas na to w rewanżu. Piłka nożna to sport oparty na detalach.
– Chciałbym również podziękować kibicom, którzy w każdym meczu dają z siebie wszystko, dziś spowodowali, że zespół nie stracił do końca wiary – zauważył Portugalczyk.
Z kolei trener Athleticu Bilbao, Marcelo Bielsa, przyznał że jego zespół przegrał zasłużenie. Za porażkę obwinia siebie, a raczej taktyczną zmianę, którą przeprowadził w 73. minucie. Po niej goście stracili dwie bramki.
– Trzeba przyznać, że wynik jest sprawiedliwy. Zespół cierpiał z powodu braku Andera Herrery. Myślałem, że wygramy więcej piłek, jednak rywale cały czas atakowali. Oczywiście, że musimy teraz wygrać u siebie, uważam że nie jest to nieosiągalne.
– Jeśli da się wysnuć jakieś wnioski, to niemożliwe jest wyrównać w spotkaniu, w którym nie docenia się przeciwnika – zakończył argentyński szkoleniowiec.
Mecz rewanżowy pomiędzy tymi drużynami odbędzie się w czwartek, w Bilbao o 21:05.










