Przed nami już ostatni z młodzieżowych turniejów mistrzowskich na naszym kontynencie, U-19. Po czeskiej imprezie pora na zmagania nieco młodszych piłkarzy, które to odbędą się na trapionej kryzysem greckiej ziemi.
W odróżnieniu od młodzieżowych mistrzostw Europy, na turnieju U-19 nie ma wielu bardzo rozpoznawalnych zawodników – spora część kadr uczestników to piłkarze młodzieżowych zespołów wielkich klubów. Niemniej jednak i tutaj można spotkać zawodników, których wytrawny kibic mógł już obserwować w seniorskich rozgrywkach. Na kogo warto zwrócić uwagę w poszczególnych drużynach?
Grupa A
Grecja
Gospodarz turnieju ma zapewne chrapkę na osiągnięcie dobrego wyniku na mistrzostwach. Wyjście z grupy z automatu daje przecież brązowy medal – nie ma meczu o trzecie miejsce. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów Grecy wysyłają na turniej kadrę o większym potencjale ofensywnym niż defensywnym. Największe gwiazdy zespołu to: pomocnik Albert Roussos, kluczowy gracz młodzieżówki Juventusu, grającej w Primaverze (odpowiednik naszej dawnej Młodej Ekstraklasy), skrzydłowy PAOK-u Saloniki, Stelios Pozoglou, który grywał już w rozgrywkach Ligi Europy i dość często wchodzi z ławki na mecze ligowe, napastnik tego samego klubu, Efthimis Kouloris, który w poprzednim sezonie rozegrał 26 meczów w barwach swojej drużyny i napastnik Olympiakosu Pireus, Nikolaos Vergos, który zrobił furorę w rozgrywkach UEFA Youth League (sześć bramek w dziewięciu meczach).
Co osiągną Grecy? Grupa jest spokojnie do przejścia, zwłaszcza że będą gospodarzami. Wyżej jednak stoją akcje Ukrainy i Francji.
Ukraina

Kandydat na czarnego konia turnieju. Mają mocną kadrę, kilku zawodników jest już ogranych w lidze. Dodatkowo mają w składzie reprezentantów niedawnych mistrzostw świata U-20, więc o braku doświadczenia nie może być mowy. Najbardziej znany zawodnik w tej reprezentacji to Walery Łuczkiewicz, grający w Dnipro Dniepropietrowsk. Prawoskrzydłowy dość regularnie grał w zeszłym sezonie w klubie, zarówno w lidze, jak i Lidze Europy (w sumie 27 spotkań). Zawodnikiem, który powoli dobija się do pierwszego składu Szachtara Donieck, jest pomocnik Viktor Kowalenko, którego charakteryzuje bardzo dobra skuteczność w kadrach młodzieżowych (dwa gole przeciwko Myanmarze i hattrick wbity Stanom Zjednoczonym na MŚ U-20).
Jak już zostało wspomniane, Ukraina może być niespodzianką turnieju. Jeśli wszystko pójdzie po ich myśli, powinni bez problemu wyjść z grupy, a jak wiadomo – zostają wtedy do rozegrania najwyżej dwa mecze. Droga do tytułu jest więc bardzo krótka.














