Co za mecz Roberta Lewandowskiego! Polak przełamał się w meczu z Charlotte FC, a Chicago Fire może wreszcie pochwalić się pierwszym zwycięstwem w sezonie. Kapitan reprezentacji Polski zagrał zgodnie z oczekiwaniami – był rozstrzelany i skuteczny.
American dream Roberta Lewandowskiego
Robert Lewandowski poprzedni sezon zwieńczył zdobyciem mistrzostwa Hiszpanii wraz z FC Barceloną u boku innego rodaka, Wojciecha Szczęsnego. Polski golkiper pozostał w „Dumie Katalonii”, natomiast napastnik zadeklarował chęć poszukiwania nowego pracodawcy. Saga transferowa z Lewandowskim w roli głównej nie obfitowała w zwroty akcji, nie pojawiało się wiele klubów będących zainteresowanych reprezentantem Polski. Wymieniano przede wszystkim dwa kierunki: Stany Zjednoczone i Arabię Saudyjską. Wybrał Amerykę, a konkretnie Chicago Fire.
Robert Lewandowski podpisał dwuletni kontrakt z klubem za który inkasuje 16 milionów dolarów rocznie oraz wszelkiego rodzaju bonusy. Pierwsze tygodnie Lewandowskiego w Chicago nie były łatwe. Swoją przygodę rozpoczął od porażki 3:2 z Interem Miami. Polak rozegrał słaby mecz i był tłem dla popisów Luisa Suareza, snajpera drużyny przeciwnej, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Kolejnym rywalem było New York City. Lewandowski nie wyszedł na boisko w wyjściowej jedenastce narzekając na stan murawy. Na płycie boiska pojawił się w drugiej połowie spotkania. Znów, nie wpisał się na listę strzelców, a jego nowy klub po raz kolejny musiał uznać wyższość przeciwnika.
Robert Lewandowski wraca do strzelania goli
Podobny scenariusz wieszczono już w pierwszych minutach konfrontacji Chicago Fire z Charlotte FC. W 18 minucie goście wyszli na jednobramkowe prowadzenie po strzale Pepa Biela. Raptem dwie minuty później premierowego gola w Major League Soccer strzelił Robert Lewandowski i wyrównał stan pojedynku.
🚨 | Robert Lewandowski scores his first MLS goal.#CHICLT#Lewandowski pic.twitter.com/EAzXQ1i43I
— Just Football (@JustFootball_20) August 2, 2026
Na tym nie skończyło się strzelanie 37-latka. W 63 minucie, po asyście Robina Loda, Lewandowski strzelił gola, który pozwolił jego drużynie dokonać małego comebacku i pierwszy raz w meczu wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Zespół byłego snajpera FC Barcelony już go nie oddał. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Chicago Fire 2:1.
Lewandowski brace in his home debut! 😤
Chicago leads 2-1. pic.twitter.com/CBEV7skTYT
— Major League Soccer (@MLS) August 2, 2026
Najpierw Leagues Cup, potem Major League Soccer
Teraz Chicago Fire czeka krótka przerwa od Major League Soccer. Siódmego sierpnia ich rywalem będzie meksykańska Necaxa w ramach Leagues Cup, corocznego turnieju odbywającego się w 2019 roku pomiędzy drużynami z MLS oraz meksykańskiej Ligi MX.
Następnym rywalem Chicago Fire z MLS będzie Portland Timbers, obecnie ósmy najlepszy zespół konferencji zachodniej. Klub Roberta Lewandowskiego zajmuje czwartą lokatę w konferencji wschodniej.