Sandro Rosell, sternik FC Barcelona, przyznał, że nie jest zwolennikiem gry meczów ligowych w samo południe. Jak na razie taka przyszłość czeka jednak nie „Barcę”, a Real Madryt.
– Nie podoba mi się gra o godzinie 12:00, podobają mi się tradycje piłkarskie. Camp Nou jest przyzwyczajone do gry wieczorem lub w nocy. Będziemy jednak solidarni względem tego pomysłu i podporządkujemy się, ale nie podoba mi się to – skomentował możliwość gry Barcelony w samo południe prezes Barcelony.

Sandro Rosell słowa te wypowiedział podczas konferencji prasowej po popołudniowym podpisaniu kontraktu z firmą „Intersport”, który ma zwiększyć ekspansję wizerunku Barcelony na chińskim rynku. Katalońska delegacja, na czele z Rosellem, ma ponadto udać się do Chin w listopadzie, aby jeszcze bardziej promować swoją markę.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej nie mogło oczywiście zabraknąć wypowiedzi dotyczącej bożyszcza z Camp Nou, Leo Messiego. Sandro Rosell, podobnie jak Pep Guardiola, przyznał, że Argentyńczyk bez wątpienia jest najlepszym piłkarzem na świecie.











