Październik był niezwykle udany dla Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w siedmiu meczach, które odbyły się w tym miesiącu, zdobył aż trzynaście bramek. Od momentu przyjścia do Realu „CR7” zdobył już 45 goli w 48 meczach.
Na 13 bramek strzelonych w październiku składa się dziesięć goli zdobytych w rozgrywkach La Liga, jeden w meczu Champions League oraz dwie wbite dla reprezentacji Portugalii.
Dublet w meczu na Estadio Rico Perez był swoistą wisienką na torcie. Ronaldo zaczął strzelać w spotkaniu z Deportivo na Bernabeu (6:1, dwa gole). Później w Europie rozgrywano spotkania eliminacyjne do Euro 2012, w nich też Portugalczyk wpisał się na listę strzelców (zarówno przeciwko Danii, jak i Islandii).

Najlepsze miało jednak dopiero przyjść. W wyjazdowym meczu z Malagą „CR7” znowu ustrzelił dublet przeciwko Milanowi. Później dołożył jeszcze bramkę w Lidze Mistrzów. A prawdziwym majstersztykiem był mecz Ronaldo przeciwko Racingowi, gdzie po raz pierwszy w karierze zdobył cztery gole. W minioną sobotę strzelił 9. i 10. bramkę w ósmym meczu. Jedyne zawody, w których nie udało mu się pokonać bramkarza rywali, to konfrontacja w Pucharze Króla przeciwko Murcji.
Portugalczyk jest najskuteczniejszym graczem „Los Blancos”, jak i całej ligi, przewodzi klasyfikacji Pichichi z 11. bramkami (wedle niektórych źródeł z 12., ale jego trafienie w meczu z Sociedad zostało zapisane na konto Pepe). Stanowi to niemal połowę dorobku bramkowego Realu w La Liga. W dotychczasowych 48 meczach w barwach „Los Merengues” Ronaldo wpisał się na listę strzelców 45 razy.











