Finał Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami. W sobotę miecze skrzyżują drużyny Interu Mediolan oraz Bayernu Monachium. Specjalnie dla serwisu iGol.pl, ekspert piłkarski, Roman Kołtoń, scharakteryzował szkoleniowców obu zespołów, porównał potencjał piłkarzy, a także pokusił się o wytypowanie zwycięzcy Champions League.
Została przerwana passa hegemonów z Anglii i Hiszpanii. To jest słabość tych nacji czy nagły wzrost poziomu Włochów i Niemców?
To mocno postawiona teza. W Hiszpanii jest FC Barcelona, a więc zespół silny, budowany na kolejne sezony. Teraz dość pechowo przegrał z Interem, ale czy to sprawia, że jej hegemonia upadła? Wydaje mi się, że nie. W Anglii jest Chelsea, która w zeszłym sezonie odpadła z półfinału Ligi Mistrzów w pechowych okolicznościach. A w tym sezonie pokazała siłę w Premiership. Z kolei siła Bundesligi rośnie i to nie tylko dzięki Bayernowi. Jest Schalke, jest Werder Brema. Wszystko tam jest poukładane i zmierza w dobrym kierunku. Jeśli „Bawarczycy” wygrają w finale, to Bundesliga dostanie czwartą drużynę w Champions League.
Bayern i Inter dotarły do wymarzonego finału Ligi Mistrzów. Czyja to zasługa?
To na pewno finał Jose Mourinho. On na nowo poukładał drużynę. Wyszedł z trudnej grupy złożonej z samych mistrzów, a więc Rubin, Dynamo i Barcelona. Portugalczyk pokazał swój kunszt w fazie pucharowej, eliminując Chelsea oraz Barcelonę. To samo można powiedzieć o Van Gaalu. Holender rządzi w Bayernie silną ręką. Nie bał się posadzić na ławce rezerwowych Tymoszczuka i Gomeza, a więc piłkarzy, za których zapłacono niemałe kwoty. Van Gaal odważnie postawił na młodych Badstubera oraz Muellera i to się opłaciło.
Bayern dysponuje dwójką piłkarzy, którzy osiągnęli wielką formę (Ivica Olić oraz Arjen Robben). Inter ma silną obronę, ale czy to wystarczy na tych dwóch zawodników?
Bayern dysponuje wspaniałą linią ognia. W ataku jest Olić, na skrzydłach Robben i Ribery. W odwodzie ma jeszcze Klose i Gomeza, czyli reprezentantów Niemiec. Robben i Olić osiągnęli niesamowitą formę. Szczególnie Chorwat jest niesamowity. Cierpliwie przeszedł drogę od ligi rosyjskiej przez HSV do najlepszego klubu w Niemczech. On za każdym razem daje z siebie wszystko. W meczu z Juventusem nastąpiło przebudzenie Olicia, jak i całego Bayernu. Bohaterem Interu jest Diego Milito i to on jest najgroźniejszy w szeregach drużyny z Mediolanu.
To będzie mecz pełen podtekstów. Lucio, były piłkarz Bayernu, Sneijder i Robben niechciani na Bernabeu. Ale przede wszystkim to będzie pojedynek Mourinho z Van Gaalem, mistrza z uczniem.
Van Gaal jest magiem. Mourinho koncentruje się na wyniku, przez co czasem traci na jakości spektaklu. Holender niejednokrotnie podkreślał, że stawia nie tylko na rezultat, ale na piękną, widowiskową grę. To się potwierdza. Jego zespół ogrywa wysoko Olympique Lyon, Bochum, Herthę czy ostatnio w finale Pucharu Niemiec, Werder Brema. Jednak nie da się ukryć, że obaj są wielcy i obaj prowadzą drużyny, które sami stworzyli.









