Brazylijski skrzydłowy, Robinho, dał jasno do zrozumienia, kto awansuje do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Zawodnik Milanu uważa, że Arsenal nie będzie w stanie odrobić czterobramkowej straty z pierwszego spotkania.
28-latek wypowiedział się najpierw o ambicjach, jakie towarzyszą mu w grze dla klubu z Mediolanu, wspominając również swą przeszłość w Anglii. Reprezentant Brazylii grał wcześniej dla Manchesteru City, który wykupił go za niemałą kwotę z Realu Madryt. Robinho w Manchesterze nie czuł się najlepiej, o czym świadczyć może fakt, że formy szukał nawet na wypożyczeniu w Brazylii.
– W Manchesterze City nigdy nie miałem wielkiego szczęścia, nie powiodło mi się tam, jednak teraz mogę pokazać, na co mnie stać, grając dla Milanu. Jestem zdeterminowany, by rozegrać kolejne dobre spotkanie.
– Arsenal poczynił postępy od naszej ostatniej potyczki, ale mimo wszystko wydaje mi się niemal niemożliwe, żeby odrobił tę stratę – skomentował Brazylijczyk.
Skrzydłowy włoskiego klubu nie mógł nie zauważyć znakomitej formy Robina van Persiego.
– Van Persie to znakomity napastnik, ale nie może wpłynąć na wszystko. Nie wydaje mi się, żeby zagrał tak dobrze, jak robi to w Premier League – zakończył 28-latek.









