Po świąteczno-noworocznej przerwie w miniony weekend grę wznowiła hiszpańska La Liga. Ledwo minęła 18. kolejka na boiskach Primera Division, a my znowu będziemy mieli okazję emocjonować się grą zespołów z iberyjskiego topu. W środku tygodnia rozegrane zostaną rewanżowe spotkania 1/8 finału Pucharu Króla.

Zmagania na hiszpańskich boiskach rozpoczną się już dzisiejszego, wtorkowego wieczora. Pierwsi na plac boju wyjdą zawodnicy Malagi i Eibar. Trzecioligowiec mocno zaskoczył drużynę Manuela Pellegriniego w pierwszym spotkaniu 1/8 finału. Przez większość czasu Andaluzyjczycy nie mieli absolutnie żadnego pomysłu na to, jak zagrozić bramce przeciwnika. Na domiar złego w 73. minucie gracze Eibar objęli prowadzenie. W 90. minucie twarz Maladze uratował jednak Onyewu. Przed rewanżem faworyt jest wyłącznie jeden, nawet pomimo faktu, że Manuel Pellegrini nie wystawi do boju swojej najlepszej jedenastki. Do kadry na to spotkanie nie zostali włączeni tacy gracze, jak: Isco, Joaquin, Ignacio Camacho, Weligton czy Roque Santa Cruz. Wszyscy są oszczędzani na najbliższą ligową kolejkę. Eibar przyjedzie do Andaluzji w najmocniejszym zestawieniu z wiarą w sprawienie kolejnej sensacji – w poprzedniej rundzie ekipa Manixa Mandiola wyeliminowała zeszłorocznego finalistę, Athletic Bilbao. W rewanżowym starciu o wiele lepiej niż w pierwszym meczu zaprezentować będzie musiał się także Real Betis, który na wyjeździe w Las Palmas również zaledwie zremisował 1:1. „Los Beticos” byli stroną absolutnie przeważającą, jednak na pięć minut przed zakończeniem meczu na wcześniejszego gola Rubena Castro odpowiedział Macauley Chrisantus i drużyna z Estadio de Gran Canaria zachowała szanse na wyrzucenie pierwszoligowca za burtę.

Spośród kandydatów do wygrania całych rozgrywek najtrudniejsze zadanie miał będzie Real Madryt, który niespodziewanie poległ na Balaidos z Celtą Vigo 1:2 i w środowy wieczór będzie musiał gonić wynik. O formie podopiecznych Jose Mourinho powiedziano ostatnimi czasy już bardzo wiele. „Królewscy” nie najgorzej rozpoczęli rok 2013, wygrywając u siebie z Realem Sociedad 4:3, grając przez prawie cały mecz w osłabieniu. Portugalski trener niejednokrotnie mówił, że rewanż z Celtą będzie meczem absolutnie kluczowym. „The Special One” ma do dyspozycji praktycznie wszystkich swoich podopiecznych. Nawet Brazylijczyk Marcelo wznowił już treningi z całą drużyną, jednak na pewno nie otrzyma powołania na to spotkanie. Celem sztabu szkoleniowego jest jak najlepsze przygotowanie reprezentanta Brazylii na pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Zagrać przeciwko Celcie nie będą mogli także Pepe i Fabio Coentrao. Jeśli chodzi o gości, to ci przyjadą na Bernabeu w najmocniejszym zestawieniu. Niewykluczone jednak, że Francisco Herrera dokona kilku roszad w składzie, przede wszystkim taktycznych. Ekipa z Vigo wie, że musi jak najskuteczniej odpierać ataki rywala i postawić na jak najlepszą grę w defensywie. Obrona wyniku z pierwszego starcia to cel nadrzędny. Nie lada wyzwanie czeka ponadto walenckie Levante – objawienie zeszłego sezonu La Liga. Podopieczni Juana Martineza niespodziewanie przegrali na własnym stadionie z Realem Saragossa i będą musieli gonić wynik na La Romareda, gdzie nawet najlepszym zespołom bardzo trudno jest niekiedy o wywiezienie trzech punktów.











