Reprezentacja Polski nie smuci się brakiem wielkich turniejów tego lata, chociaż brakuje nam „biało-czerwonych” emocji w USA, Meksyku i Kanadzie. Na ratunek wyruszyły zawodniczki do lat 19, które powalczą o sukces na europejskiej arenie. Osiem kadr narodowych wybiegnie w Bośni i Hercegowinie, aby rozstrzygnąć batalię o miano mistrza Europy. O tajnikach naszej reprezentacji opowiada specjalnie dla Nas Weronika Możejko – ekspertka TVP Sport.
Droga do Bośni i Hercegowiny
Reprezentacja Polski do lat 19 przebrnęła w znakomitym stylu eliminacje do turnieju rozgrywanego na Bałkanach. – Mamy pokolenie naprawdę utalentowanych młodych piłkarek, które stopniowo zaznaczają swoją obecność nie tylko w polskiej, ale także międzynarodowej piłce – podkreśla Weronika Możejko.
Podopieczne Marcina Kasprowicza wygrały pięć z sześciu spotkań i raz zremisowały. Bułgaria, Irlandia i Szwecja poczuły moc naszych dziewczyn w pierwszej fazie kwalifikacji. Polki strzeliły osiem goli i nie straciły żadnej bramki. Zuzanna Witek wpakowała piłkę do siatki trzykrotnie, przy czym zanotowała dublet przeciwko Szwedkom.
Druga faza eliminacji wyklarowała się pomyślnie dla zespołu Marcina Kasprowicza dzięki efektownym wygranym z Grecją i Rumunią. Jedynie Belgijki zatrzymały sztorm ofensywny naszych pań, ponieważ mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Musimy wyróżnić mecz z Grecją, ponieważ było to bezpośrednie starcie o awans na mistrzostwa Europy. Nasze reprezentantki spisały się w tej batalii rewelacyjnie, pokonując rywalki 3:0.
Oliwia Związek wpisała się jako jedyna dwukrotnie na listę strzelczyń. Na siedem goli aż sześć pań miało swój wkład w zdobyciu biletu na EURO. Kinga Wyrwas dorzuciła dwie asysty, choć nie ustrzeliła bramki.
Kto czeka na miejscu?
Reprezentacja Polski trafiła do grupy A wraz z gospodyniami turnieju, Szwedkami i Niemkami. – W fazie grupowej zagramy z mocnymi drużynami i z pewnością zdobyte doświadczenie na tym turnieju zaprocentuje w przyszłości – zauważa dziennikarka.
Swój pierwszy mecz rozegramy 27 czerwca 2026 roku przeciwko dobrze znanej nam drużynie z eliminacji. Mamy nadzieję, że będziemy mieli miny tak wesołe jak po spotkaniu 02 grudnia 2025 roku, gdy triumfowaliśmy 2:0.
W drugiej serii gier czeka nas starcie z naszym zachodnim sąsiadem. Niemki falowały formą w trakcie eliminacji. Ta reprezentacja potrafiła rozbić Wyspy Owcze 8:0, aby polec przed Hiszpanią 0:5. Jednak druga część kwalifikacji była już zdecydowanie regularniejsza. Komplet punktów w meczach z Irlandią, Szwecją i Francją zapewnił awans na mistrzostwa Starego Kontynentu.
Fazę grupową zamkniemy meczem z Bośnią i Hercegowiną 3 lipca o godzinie 17:00. Z racji polskiego rozkładu jazdy mamy nadzieję, że to będzie batalia o półfinał tej imprezy. Gospodynie mistrzostw nie biły się z tak mocnymi zespołami w ostatnim czasie. Armenia, Białoruś i Luksemburg nie są europejskimi potentatami, a i tak nie udało się reprezentantkom Bośni i Hercegowiny zdobyć kompletu zwycięstw w tych starciach.











