W meczu grupy J 2. kolejki Ligi Europy Panathinaikos Ateny zremisował 1:1 z Tottenhamem Londyn. Bramki w tym spotkaniu strzelali Dawson dla „Spurs” i Toche dla PAO.
Od pierwszego gwizdka Anglicy ruszyli zdecydowanie do ataku. W 2. minucie lewym skrzydłem szarżował Bale, ale jego dośrodkowanie zostało wybite na rzut rożny. Po kornerze egzekwowanym przez Bale’a zakotłowało się w polu karnym Greków. Zawodnicy Tottenhamu domagali się odgwizdania rzutu karnego po zagraniu ręką jednego z obrońców, ale sędzia Meyer pozostał niewzruszony. Jak pokazały powtórki, wapno się jednak należało. Dobrze wyglądała współpraca Vertonghena z Bale’em z lewej strony. Goście atakowali, ale zawodnicy Panathinaikosu dobrze ustawiali się w defensywie i przerywali ofensywne zakusy Anglików. W 13. minucie świetnie prawą stroną pociągnął Lennon, ograł Vyntrę, ale jego dogranie w pole karne nie było zbyt dokładne. Minutę później swoją pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Seitaridis przedarł się prawym skrzydłem, dośrodkował, ale jego wrzutkę przechwycił Lloris.

W 20. minucie rzut wolny egzekwował Dempsey, ale jego podkręcony strzał z 25 metrów był minimalnie niecelny. Chwilę później kolejny rzut wolny wykonywał Bale. Po jego dośrodkowaniu do piłki doszedł Caulker, lecz jego strzał wyłapał Karnezis. W 24. minucie dobrą okazję stworzył Defoe. Anglik przedarł się lewym skrzydłem, dośrodkował, jednak piłkę musnął bramkarz, co uniemożliwiło oddanie strzału Dempseyowi. Trzy minuty później Vertonghen wyłuskał futbolówkę po lewej stronie boiska, zagrał do Dembele, Belg z kolei odegrał do Lennona, Anglik pognał w stronę bramki i oddał strzał z 20 metrów. Jego uderzenie jednak bez problemów wybronił golkiper.
W 35. minucie goście z Anglii wyszli na prowadzenie. Rzut wolny z lewej strony wykonywał Huddlestone. Anglik zagrał dokładnie na głowę Dawsona, a kapitan Tottenhamu nie miał problemu z pokonaniem Karnezisa. Trzy minuty później mogło być 2:0. Defoe zgrał do nadbiegającego Huddlestone’a, a ten uderzył bez przyjęcia. Bramkarz popisał się jednak znakomitą interwencją i sparował futbolówkę do boku. Gra i wynik nie zmieniły się już do końca pierwszej połowy. Anglicy spokojnie rozgrywali piłkę, a zawodnicy Panathinaikosu czekali, aby ich skontrować.
Drugą połowę od ataków rozpoczęli Grecy. W 51. minucie Owusu-Abeyie z lewej strony ograł Walker i z końcowej linii płasko dośrodkował w kierunku Toche, ale w odpowiedniej chwili pojawił się Dawson i wybił piłkę. W 55. minucie dobrą kontrę wyprowadzili goście. Dempsey zagrał na wolne pole do Defoe, a ten popędził w kierunku bramki. Anglik zdołał wyprzedzić stopera, ale jego mocny strzał poszybował wysoko nad poprzeczką. Minutę po akcji gości swoją okazję miał Panathinaikos. Dobrą piłkę z głębi boiska dostał wprowadzony w drugiej połowie Sissoko, jednak Walker nie dał mu stanąć oko w oko z bramkarzem i wybił futbolówkę poza boisko.











