I tej niedzieli w Primera Division nie zabrakło emocji. Choć padło nadzwyczaj mało bramek, to spotkania przyniosły sporo ciekawych rezultatów. Były udane debiuty i wielkie powroty.
Real Madryt – Villarreal 1:0; Real dotrzymuje kroku
Real po wygranej nad Valencią podwyższył swoje morale i teraz mierzył się z Villarrealem. „Żółte Łodzie Podwodne” aktualnie są bez formy i nie prezentują się najlepiej. Dodatkowo goście jeszcze nigdy nie wygrali na Santiago Bernabeu. Tymczasem obie ekipy zaserwowały widzom niezłe widowisko, choć padła tylko jednak bramka. Autorem zwycięskiego gola dla Realu w 32. minucie został Robben, który po świetnym rajdzie precyzyjnie strzelił w okienko bramki Diego Lopeza. Goście nie chcieli jednak odpuścić. Villarreal prezentował się bardzo dobrze, ustawiając wysoką poprzeczkę „Królewskim”, ostatecznie to gospodarze byli jednak górą. Real zagrał z wielkim zaangażowaniem, kontrolując przez większą część meczu grę, a „z tyłu” stał niezawodny Iker Casillas. Real, choć po tej kolejce nie odrobi strat do Barcelony, to pokazuje jednak, że będzie walczył do końca.
Real Valladolid – Racing Santander 0:1; wielki powrót

Valladolid to drużyna grająca w kratkę, genialne mecze przeplatają bardzo słabymi. Głównym atutem przemawiającym na ich korzyść była gra na własnym stadionie. Racing u siebie nie wygrał z przeciętną Malagą i w tym meczu czekało go trudne zadanie. Tymczasem okazało się, że to goście zainkasowali trzy punkty. Choć pierwsze minuty na to nie wskazywały, później mecz się wyrównał, a fenomenalny powrót zaliczyła była gwiazda Racingu, Nikola Zigic, który to zdobył zwycięskiego gola. Przypomnijmy, że Zigic po świetnych występach w Racingu, przeszedł w 2007 roku do Valencii, tam furory jednk nie zrobił, więc ponownie wrócił do Santander, gdzie przebywa na wypożyczeniu. Powrót do klubu, który go wypromował, okazał się nader udany, bowiem Serb zapewnił swemu zespołowi jakże cenne trzy punkty.
Huelva – Numancia 3:1; przełamanie outsidera
Jak nie z Numancią, to z kim? Takie pytanie zadawali sobie przed tym spotkaniem piłkarze Recreativo, które to zajmowało przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, lecz do gości z Numancii traciło cztery punkty. I właśnie to gospodarze wykorzystali swoją szansę, wygrywając 3:1. W pierwszej połowie trafił Fuego, a w drugiej podwyższył Camuñas, a w 60. minucie meczu na 3:0 – Aitor. Numancia nie miała pomysłu na grę, a wszelkie próby ataków kończył się bardzo nieskutecznie. Co prawda w ostatnim zrywie bramkę dla gości zdobył Gorka Brit, ale na świetnie dysponowany zespół z Huelvy to nie wystarczyło. Jak na niedzielne mecze, padło nadzwyczaj dużo bramek.
Malaga – Gijon 1:0; przewidywalnie










