Real Madryt pokonał 5:2 APOEL Nikozja. Zwycięstwo zapewniły mu dwie bramki Cristiano Ronaldo oraz gole Kaki, Callejona i Di Marii. Bramki gości to zasługa Manduci i Solariego.
Już w 2. minucie po wrzutce Ronaldo jeden z obrońców wybił piłkę, ale zrobił to na tyle nieumiejętnie, że ta spadła na głowę Higuaina, który uderzył obok słupka. Chwilę później jeden z obrońców gości postanowił wyprowadzić piłkę z pola karnego, ale skutecznie doskoczył do niego Kaka. Brazylijczyk przejął piłkę, podał do Ronaldo, ale najskuteczniejszy piłkarz Realu trafił w bramkarza. Przez kolejne minuty „Królewscy” nie potrafili stworzyć kolejnych groźnych sytuacji, a gracze APOEL-u mieli problem z przeniesieniem gry na połowę rywali, o tworzeniu zagrożenia nie wspominając. Jednak to właśnie podopieczni trenera Jovanovicia mogli zdobyć bramkę. W 20. minucie wyprowadzili groźną kontrę, ale kluczowe prostopadłe podanie wślizgiem przeciął Ramos. Pięć minut później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Sahina w polu karnym najwyżej wyskoczył Ronaldo, ale uderzył nad poprzeczką. Portugalczyk nie pomylił się 60 sekund później. Dośrodkowania Marcelo nie zdołał przeciąć ani Higuain, ani żaden z obrońców APOEL-u i piłka trafiła na dłuższy słupek do Ronaldo, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

W 35. minucie mogło być 2:0. Altintop zagrał piłkę do Higuaina, ten ją przyjął, minął obrońcę i odegrał do wbiegającego w pole karne Turka, ten jednak nie trafił dobrze w piłkę. Dwie minuty później to, co nie udało się Altintopowi, udało się Kace. Z ponad dwudziestu metrów kapitalnie uderzył piłkę, tak że ta zakręciła, mijając bramkarza, i wpadła do siatki. Tę bramkę niełatwo opisać, trzeba ją zobaczyć, o co przez następne dni nie będzie trudno. W 41. minucie Brazylijczyk mógł mieć już dwie bramki, jednak z linii pola karnego trafił w słupek. Pod koniec pierwszej połowy ofensywną akcję przeprowadzili goście, ale nie oddali strzału.
Pierwsze minuty drugiej części to wyraźna przewaga Realu w posiadaniu piłki, jednak bez przełożenia na sytuacje podbramkowe. Jedyna warta odnotowania próba to strzał Granero z dystansu, ale Pardo nie miał z tym uderzeniem żadnych problemów. Po godzinie gry niewiele brakowało, aby przez obronę gości przedarł się Ronaldo. Portugalczyk za daleko wypuścił sobie piłkę i rozpędzony wpadł w Paulo Jorge. Obrońca APOEL-u po starciu z Ronaldo odbił się jeszcze od swojego kolegi. Całe zajście było na tyle nieszczęśliwe, że portugalski defensor stracił dwa zęby. W 67. minucie bramkę zdobył APOEL. Po ładnej akcji świetnym podaniem popisał się Ailton, a wszystko celnym strzałem wykończył Manduca. Bramka wyraźnie pobudziła gości, którzy śmielej ruszyli do akcji. W 72. minucie lewą stroną podążył Charalambides, wykorzystał poślizgnięcie Ramosa i zbiegł w pole karne. Jego strzał zdołał jednak obronić Casillas. Chwilę później zamieszania w polu karnym gospodarzy nie wykorzystał żaden piłkarz APOEL-u.










