Iker Casillas podczas wczorajszego spotkania przeciwko Valencii musiał przedwcześnie opuścić plac gry z powodu urazu dłoni. Dziś okazuje się, że kontuzja jest zdecydowanie poważniejsza, niż się wydawało, a przerwa w grze może potrwać nawet trzy miesiące.
W 14. minucie zremisowanego 1:1 meczu z Valencia CF Casillas został przypadkowo kopnięty przez Alvaro Arbeloę w dłoń, co poskutkowało natychmiastowym zejściem bramkarza z boiska. Dziś pojawiły się diagnozy, jakoby kapitan Realu miał doznać złamania pierwszej kości śródręcza lewej dłoni, co może nieść za sobą nawet trzymiesięczny rozbrat z piłką.

Wyniki przeprowadzonego w nocy w szpitalu Sanitas La Moraleja badania rentgenowskiego potwierdziły najgorsze obawy fanów „Królewskich”. Jeszcze dziś zostaną przeprowadzone kolejne badania, które ułatwią decyzję co do rodzaju rehabilitacji oraz jej przebiegu.
Pewne jest, że Casillasa zabraknie w najbliższych ligowych spotkaniach oraz w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla. Wiele wskazuje również na to, że kapitan „Królewskich” nie będzie zdolny do gry także zarówno w spotkaniach 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi United, jak i w, zaplanowanym na pierwszy tydzień marca, El Clasico.










