Dzisiaj o godzinie 22:00 rozpoczęło się spotkanie Realu Sociedad z Sevillą. Gospodarze pewnie pokonali przyjezdnych z Sewilli 2:1.
Od pierwszych minut spotkanie przebiegało bardzo spokojnie. Obie drużyny solidnie pracowały w obronie, dlatego na początku nie byliśmy świadkami wielu groźnych sytuacji. W 17. minucie ładną akcję próbowali wykonać gracze Realu Sociedad. Prieto dobrze zagrywał wychodzącemu Ifranowi, ale Lopez okazał się szybszy i przechwycił piłkę. Minutę później gospodarze wykorzystali już jednak sytuację i po podaniu Griezmanna futbolówkę do siatki posłał Vela.

W 27. minucie goście mieli dobrą okazję do szybkiego kontrataku, ale świetną obroną wykazał się Illarramendi, który wybił piłkę nabiegającemu napastnikowi Sevilli. Kilka minut później Real Sociedad znowu był w natarciu. Z dystansu bardzo groźnie uderzał Pardo, ale Lopez był na posterunku. Sevilla starała się przedrzeć pod pole karne rywala, ale dobra gra w obronie gospodarzy utrudniała jej to zadanie.
W 37. minucie goście wywalczyli sobie rzut wolny blisko szesnastego metra. Reyes próbował uderzać na bramkę Realu Sociedad, ale piłka trafiła tylko w mur. Pod koniec pierwszej części gry gospodarze spisywali się dużo lepiej od Sevilli, która w wielu sytuacjach ratowała się tylko faulami. W pierwszej połowie wynik już nie uległ zmianie i gospodarze prowadzili do przerwy 1:0.
W drugiej połowie Real Sociedad nadal nie odpuszczał w ataku. W 47. minucie świetną okazję po znakomitym podaniu Griezmanna zmarnował Prieto, który z bliskiej odległości posłał futbolówkę wysoko ponad bramką. Zemściło się to na gospodarzach już minutę później. Sevilla po strzale Medela wyrównała bowiem wynik na 1:1.
W 61. minucie gospodarze znowu stanęli przed szansą na podwyższenie wyniku. Tym razem na bramkę Lopeza groźnie uderzał z dystansu Ifran, ale futbolówka minęła się z bramką. Kilka minut później podobną sytuację mieli goście po strzale Reyesa, ale Bravo był na posterunku. W 69. minucie szczęście jednak uśmiechnęło się po raz kolejny do Realu Sociedad. Po podaniu Carlosa Martineza drogę do bramki znalazł tym razem de la Bella. Sevilla sprawiła gospodarzom kolejny prezent w 74. minucie, kiedy po otrzymaniu drugiego żółtego kartonika boisko opuścił Coke.
W 87. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Realu Sociedad goście mieli znakomitą szansę na wyrównanie. Niesamowitym refleksem wykazał się jednak przy tej akcji Claudio Bravo, który obronił szybką piłkę zmierzającą wprost do bramki po strzale Negredo. Pomimo usilnych starań obu zespołów wynik nie uległ już zmianie i gospodarze ostatecznie pokonali Sevillę 2:1.











