Goście odnieśli jak najbardziej zasłużone zwycięstwo, nie dając absolutnie żadnych szans popularnym „Nietoperzom”. Wynik spotkania został ustalony jeszcze w pierwszej połowie, w której na listę strzelców dwukrotnie wpisali się Ronaldo i Di Maria, a jednego gola dołożył jeszcze Higuain.
Pięć dni temu obie ekipy spotkały się na Santiago Bernabeu w ramach Copa del Rey i mecz zakończył się wynikiem 2:0. Dzisiejszy pojedynek nie będzie ostatnim w tym sezonie pomiędzy tymi drużynami, ponieważ już w środku tygodnia rozegrają rewanż na Mestalla.

Pierwszą groźną okazję stworzyli sobie „Królewscy”, którzy w 8. minucie powinni objąć prowadzenie. Khedira znakomicie uruchomił na skrzydle Arbeloę, ten idealnie wyłożył piłkę Higuainowi, który fatalnie spudłował. Kilkadziesiąt sekund później Argentyńczyk był już jednak skuteczniejszy i z zimną krwią sfinalizował zagranie Di Marii. To trafienie wyraźnie pobudziło gości, którzy zaczęli coraz bardziej dominować.
W 24. minucie goście domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie dopatrzył się faulu Higuaina na Jonasie, a ponadto ukarał Brazylijczyka żółtą kartką. Cztery minuty później groźnie uderzał Jonas, ale jego strzał przeleciał nad bramką strzeżoną przez Casillasa. Kilkanaście sekund później mogło i powinno być 0:2, ale Khedira w znakomitej sytuacji uderzył prosto w bramkarza. W 33. minucie Niemiec ponownie był bardzo bliski podwyższenia rezultatu, ale nie znalazł sposobu na pokonanie Alvesa. Już po chwili Brazylijczyk nie miał żadnych szans na interwencję przy strzale Di Marii. To nie był jednak koniec, bo kolejne kilkanaście sekund przyniosło następnego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Ronaldo, który zaliczył także asystę przy poprzednim trafieniu.

W 41. minucie byliśmy świadkami kolejnego gola. Goście rozegrali fenomenalną akcję, którą sfinalizował Portugalczyk. To także nie był koniec emocji. W doliczonym czasie gry Di Maria ustalił wynik na 0:5. Nokaut.
Valencia rozpoczęła drugą połowę bardzo dobrze i już po pięciu minutach mogła zdobyć bramkę, ale strzał Piattiego zatrzymał się tylko na poprzeczce. Po chwili tylko znakomita interwencja Coentrao uratowała gości przez stratą gola. W 61. minucie groźnie uderzał Jonas, ale jego strzał minął bramkę strzeżoną przez Casillasa. Podobnie było trzy minuty później, gdy dobrą okazję wypracował Soldado. Gospodarze razili nieskutecznością także w kolejnym minutach, kiedy to wprowadzony z ławki rezerwowych Nelson Valdez fatalnie spudłował z bliskiej odległości. Real grał bardzo spokojnie, w zasadzie nie szukając okazji do kolejnego trafienia.











