Znamy już wszystkie rezultaty zakończonych spotkań w ramach drugiej kolejki Ligi Mistrzów. Nie obyło się bez niespodzianki, którą sprawili piłkarze Milanu, ulegając u siebie FC Zurich 0:1. W innych meczach Real pewnie pokonał Marsylię 3:0, a podopieczni Sir Alexa Fergusona mieli niełatwe zadanie w konfrontacji z Wolfsburgiem.
Grupa A
W spotkaniu, będącym smaczkiem środowych konfrontacji w grupie A, Bayern Monachium na „Allianz Arena” podejmował Juventus Turyn. Niemcy po słabym początku sezonu, zaczęli seryjnie gromadzić punkty w Bundeslidze, choć ostatnio polegli w Hamburgu. Podopieczni Ciro Ferrary natomiast nadzwyczaj dobrze prezentują się w Serie A. Nic zatem dziwnego, że oczekiwano zaciekłej rywalizacji. Na tym się jednak skończyło, ponieważ z wielkiego meczu wyszedł tylko bezbramkowy remis, którym fani obu jedenastek musieli się zadowolić. Choć dogodnych szans po obu stronach nie brakowało, to z czystym kontem zakończyli ten mecz obaj bramkarze.

Drugie spotkanie odbyło się na Stade Chaban-Delmas, gdzie mistrz Francji, Bordeaux, podejmował poległy przed dwoma tygodniami w meczu „Bawarczykami” zespół Maccabi Haifa. Tutaj także mogliśmy narzekać na poziom spotkania, choć w rezultacie zwycięzca został wyłoniony. Mistrzowie w Francji dopiero w końcówce meczu pokazali klasę i zdobyli gola, decydującego o losach tej konfrontacji. Na listę strzelców wpisał się bowiem Ciani. „Żyrondyści” samodzielnie zatem wiedli prym w grupie A.
Grupa B
We wcześniej rozegranym meczu, bo dwie godziny przed startem pozostałych, drużyna CSKA Moskwa podejmowała Besiktas Stambuł. Gospodarze tej rywalizacji chcieli zmazać plamę po klęsce w Niemczech, gdzie ulegli mistrzom tego kraju 1:3. Spotkanie z wysokiego „C” rozpoczęli Rosjanie. Już w siódmej minucie na prowadzenie wyprowadził ich Ałan Dzagojew. Kolejne fragmenty upływały pod znakiem naporu CSKA, lecz żadne kolejne próby w pierwszej części nie przyniosły efektu bramkowego. Obraz boiskowych wydarzeń nie uległ zmianie po wznowieniu gry. To podopieczni Juande Ramosa dyktowali warunki, a w 61. minucie rezultat podwyższył Milos Krasić. Turcy stracili wtedy wszelką nadzieje na to, by wywieść z Moskwy choćby punkt. Gola na otarcie łez już w doliczonym czasie meczu zdobył jednak Ekrem Dag, co w rezultacie zmniejszyło rozmiary porażki przyjezdnych.
Niespodziewany przebieg premierowej odsłony miała konfrontacja na Old Trafford. Gospodarze nieporadnie próbowali swojego szczęścia pod bramką Diego Benaglio, a Wolfsburg po upływie 45 minut miał powody do tego, by liczyć na zdobycz punktową w Anglii, mieliśmy bowiem bezbramkowy remis. Taka gra, a tym bardziej wynik dla fanów MU był powodem do niepokoju. Przed jeszcze trudniejszą sytuacją stanęli gospodarze w 56. minucie meczu, kiedy to do siatki rywala trafił Edin Dzeko. Podrażnieni Anglicy pokazali charakter już 180 sekund później. Gola na 1:1 z rzutu wolnego zdobył bowiem Ryan Giggs. Wyglądało zatem, że gol Bośniaka tylko rozdrażnił „Czerwone Diabły”, które dopięły swego, zdobywając drugą bramkę. Decydujące trafienie zapisał na swoje konto Michael Carrick. Choć rywal postawił wysoko poprzeczkę, to MU nie bez problemów, ale ją pokonali i zainkasowali komplet punktów.









