Redakcja

Rankingi iGola. Najlepsi napastnicy świata 2019 roku


Oni zachwycili w minionych miesiącach

2 stycznia 2020 Rankingi iGola. Najlepsi napastnicy świata 2019 roku
sportsnet.ca

Jakże przyjemnie pisać zestawienie najlepszych "dziewiątek" na świecie, wiedząc, że na czele stanie nasz rodak. W redakcji większa zgodność miała miejsce tylko w przypadku prawych obrońców, gdy wszyscy na pierwszym miejscu umieścili Trenta Alexandra-Arnolda. Z kim rywalizację wygrał Robert Lewandowski?


Udostępnij na Udostępnij na

Zanim przejdziemy do listy topowych napastników świata, wyjaśnimy, w jaki sposób powstał nasz ranking. Otóż każdy z redaktorów iGola miał prawo wystawić swoją dziesiątkę zawodników na tej pozycji zgodnie z „eurowizyjną” punktacją. I tak za pierwsze miejsce każdy przyznawał 25 pkt, za drugie 18, za trzecie 15, za czwarte 12, za piąte 10 i tak dalej. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to system idealny – lepszego jednak nie wymyśliliśmy.

Bliscy załapania się do rankingu byli: Romelu Lukaku i Divock Origi. Oto top 10.

10. Timo Werner (23 lata, Niemcy, RB Lipsk, 80 punktów od redakcji)

Choć uchodzi za napastnika nieco jednowymiarowego, którego największym atutem jest niespotykany start do piłki, trudno przejść obojętnie obok jego skuteczności. Choć ma dopiero 23 lata, na jego koncie jest już ponad 200 występów w Bundeslidze! Jeżeli utrzyma skuteczność z pierwszej części sezonu (18 bramek w 17 meczach ligowych), wykręci wynik w okolicy stu bramek w lidze niemieckiej (w tej chwili ma ich 81). Na Wernera bardzo liczą kibice reprezentacji Niemiec – to bez dwóch zdań ich najbardziej obiecująca „dziewiątka” od bardzo dawna.

9. Jamie Vardy (32 lata, Anglia, Leicester City, 82 punkty od redakcji)

Na 10. miejscu był zawodnik, który dopiero wchodzi w idealny wiek dla napastnika, lokatę wyżej mamy zaś wielce doświadczonego piłkarza. Jego historii przedstawiać nikomu nie trzeba – amerykański sen w sercu Wielkiej Brytanii został opowiedziany już tysiące razy. Wydawało się, że jego kariera powoli zacznie zbliżać się ku końcowi, tymczasem Vardy strzelił 17 bramek w pierwszej rundzie obecnego sezonu Premier League i potrzebuje zaledwie ośmiu goli, by wykręcić najlepsze liczby w swojej ligowej karierze. Wielka szkoda, że Anglik zrezygnował z gry dla kadry – w czerwcu miałby bowiem wielkie szanse na piękny finał tego etapu kariery.

8. Sergio Aguero (31 lat, Argentyna, Manchester City, 107 punktów od redakcji)

Gdyby nie kolejne problemy z urazami, zapewne mógłby być wyżej. Mijają lata, a Aguero jest tak samo skutecznym killerem jak zawsze. Ubiegły sezon Premier League skończył z 21 bramkami na koncie, przegrywając wyścig o koronę króla strzelców o jednego gola. Drugą część roku kończy z 13 trafieniami w 18 meczach wszystkich rozgrywek – w sumie nie rozegrał nawet połowy możliwych minut na boisku, wiadomo więc, że w wynik mógł być znacznie lepszy.

7. Cristiano Ronaldo (34 lata, Portugalia, Juventus Turyn, 110 punktów od redakcji)

W tym roku grywał głównie na „dziewiątce”. Raczej minionych miesięcy nie będzie wspominał najlepiej – jego dyspozycja, choć to wciąż oczywiście piłkarz klasy światowej, nie była tak imponująca jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Niezależnie od wszystkiego Ronaldo nadal jest doceniany przez oficjeli. Rok zamyka z następującymi wyróżnieniami: jedenastka sezonu Champions League, jedenastka roku według FIFPro, jedenastka finałów Ligi Narodów, MVP sezonu w Serie A, piłkarz roku w Serie A. Był też trzecim piłkarzem świata w plebiscycie o Złotą Piłkę, choć zdaniem wielu komentatorów nieco na wyrost. Tak czy inaczej – to nadal jest wielki zawodnik.

6. Luis Suarez (32 lata, Urugwaj, FC Barcelona, 114 punktów od redakcji)

Niezmiennie skuteczny, choć mimo wszystko już nie tak imponujący jak przed kilkoma laty. W tym sezonie w 21 meczach La Liga i Ligi Mistrzów trafił 13 razy, w całym roku we wszystkich rozgrywkach strzelił w sumie 27 goli. Wynik dobry, ale daleko mu do Messiego czy Lewandowskiego. Siódmy napastnik na świecie według FIFPro.

5. Ciro Immobile (29 lat, Włochy, Lazio Rzym, 122 punkty od redakcji)

17 bramek w 16 meczach obecnego sezonu Serie A. Wreszcie wysoka skuteczność w reprezentacji Włoch, w której może stać się w końcu podstawowym napastnikiem. To jest ten Immobile, na którego czekali kibice. 29-latek nigdzie nie czuje się tak dobrze jak w u siebie w domu – jego przygoda z Borussią Dortmund i Sevillą była bardzo nieudana, na włoskich boiskach jest jednak niesłychanie regularny. Ostatnie pełne cztery sezony w Serie A kończył z dorobkiem 22, 23, 29 i 15 bramek. Wydaje się, że teraz jest w stanie pobić swój rekordowy wynik i zakręcić się w okolicach 30 trafień.

4. Harry Kane (26 lat, Anglia, Tottenham Hotspur, 124 punkty od redakcji)

Ciągle jest doskonałym snajperem, niemniej problemy z urazami zrobiły w tym roku swoje. Po raz pierwszy od pięciu sezonów zakończył rozgrywki Premier League z wynikiem gorszym niż 20 trafień (konkretnie 17). W drugim półroczu było 11 goli w lidze (i pewna doza krytyki, podobnie zresztą jak na cały Tottenham). Trudno jednak przemilczeć wielką skuteczność Anglika w Champions League (sześć trafień w pięciu meczach fazy grupowej) i kadrze narodowej (12 goli w 10 meczach). Jeśli chodzi o indywidualne wyróżnienia, najbardziej cenił będzie chyba to niepiłkarskie. Od tego roku jest to bowiem Harry Kane MBE, czyli kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego.

3. Karim Benzema (32 lata, Francja, Real Madryt, 218 punków od redakcji)

Jeden z dwóch w zestawieniu zawodników typu „dziewięć i pół”. Przez wiele lat potwornie niedoceniany przez kibiców Realu Madryt i hiszpańskie media, które głośno domagały się sprowadzenia napastnika, który imponuje liczbami. Tymczasem odszedł Ronaldo i okazało się, że Benzema może być skuteczny (w tym roku więcej bramek od Portugalczyka), a gwiazdor Juventusu bardzo straci na braku takiego zawodnika w zespole. To Francuz z algierskimi korzeniami robił mu miejsce, absorbował przeciwnika i kreował sytuacje. Dziś włodarze „Królewskich” doskonale wiedzą, że mają w składzie brylant i muszą robić wszystko, by dyspozycja Benzemy utrzymywała się jeszcze przynajmniej kilka sezonów.

2. Roberto Firmino (28 lat, Brazylia, FC Liverpool, 221 punktów od redakcji)

Drugi z piłkarzy, którego z całą pewnością nie można nazwać „klasyczną dziewiątką”. Król pressingu, pierwszy defensor ekipy Juergena Kloppa, człowiek, który robi wystarczająco dużo miejsca Salahowi i Mane, by ci mogli śrubować swoje strzeleckie rekordy. Choć sam nigdy nie był demonem skuteczności (jego ligowy rekord to 16 bramek dla Hoffenheim, w Liverpoolu zawsze wykręcał wynik w zakresie 10-15), bez niego maszyna Kloppa byłaby o wiele mniej niezawodna. Co ciekawe, jest pierwszym Brazylijczykiem, który strzelił 50 bramek w Premier League – liga ta nigdy nie uchodziła za przyjazną ofensywnym graczom z Kraju Kawy. Inna sprawa, że Firmino prezentuje zupełnie inny styl niż większość brazylijskich napastników.

1. Robert Lewandowski (31 lat, Polska, Bayern Monachium, 433 punkty od redakcji)

Król. 54 gole w 58 meczach w piłce klubowej w 2019 roku, więcej niż ktokolwiek inny na świecie. Dziś Lewandowski jest najbardziej kompletną „dziewiątką” świata. Bez niego Bayern prawdopodobnie w tym sezonie byłby ekipą środka tabeli Bundesligi. 19 ligowych trafień w 17 meczach zrobiło jednak swoje i Bawarczycy są w ligowej czołówce. Dorzucamy do tego szaloną skuteczność w Lidze Mistrzów – 10 trafień w pięciu meczach fazy grupowej mówi samo za siebie. Co tu więcej mówić, rok 2019 należał do Polaka.


Wczoraj przedstawialiśmy ranking najlepszych skrzydłowych świata, który znajduje się w TYM MIEJSCU. Jutro ranking najlepszych trenerów 2019 roku.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski