Rankingi iGola: jedenastka sezonu 2017/2018 Bundesligi


Zestawienie najlepszych zawodników zakończonych rozgrywek niemieckiej ligi

24 maja 2018 Rankingi iGola: jedenastka sezonu 2017/2018 Bundesligi

W Bundeslidze sezon 2017/2018 początkowo wskazywał na obalenie obrońców tytułu. Jednak z czasem drużyny kandydujące do strącenia z tronu Bayernu Monachium osłabły i skupiły się na walce o miejsca dające start w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Ale dzisiejszego artykułu nie poświęcimy zespołom. Przyglądaliśmy się piłkarzom reprezentującym niemieckie kluby, bo najwyższy czas na kolejny Ranking iGola. Przedstawiamy jedenastkę sezonu niemieckiej ekstraklasy według naszej redakcji we współpracy z RadioGol.pl.


Udostępnij na Udostępnij na

Większość piłkarzy wybranych przez obie redakcje wręcz musiała znaleźć się w naszym zestawieniu. Sprawą oczywistą był choćby wybór prawego obrońcy czy napastnika. Kilka decyzji może być dyskusyjne, ale taki jest właśnie urok rankingów. U każdego może wyjść on inaczej. Sądzimy jednak, że większość naszych wyborów spokojnie się wybroni. Przy naszym wewnętrznym głosowaniu ustaliliśmy, że idealną formacją będzie 1-4-3-3.

Bramkarz

W zakończonym sezonie Manuel Neuer za dużo sobie nie pograł, więc była szansa na pojawienie się bramkarza z innej drużyny. Wybór był dość duży. Świetny sezon miał Jiri Pavlenka, który świetnie się przywitał z ligą niemiecką. Prawdopodobnie dzięki niemu Werder nie musiał myśleć o utrzymaniu. Lukas Hradecky w bramce Eintrachtu też się bardzo dobrze sprawdzał, czego owocem jest przejście fińskiego golkipera do Bayeru Leverkusen. My postawiliśmy na człowieka najbardziej skromnego – Svena Ulreicha.

Rezerwowy bramkarz Bayernu miał trudne zadanie, bo musiał wskoczyć w buty Neuera. Początkowo może to tak pięknie nie wyglądało, ale z czasem 29-latek był coraz pewniejszy w swoich poczynaniach. Jego forma na tyle urosła, że w niemieckich mediach pojawiły się artykuły namawiające Joachima Loewa do powołania zawodnika „Bawarczyków” do reprezentacji na mundial. Sam Ulreich w odpowiedzi na te prośby powiedział, że w Bundeslidze są lepsi od niego i nie chce zajmować im miejsca. My nawet mimo tych słów i dość zbliżonego poziomu czołówki bramkarzy minionego sezonu Bundesligi postawiliśmy na niego. Zresztą jak trudno wybrać najlepszego golkipera w Bundeslidze, pokazuje poniższy film.

Obrońcy

W bloku obronnym byliśmy niezwykle zgodni. Na prawej obronie znalazł się Joshua Kimmich. Przed rokiem, kiedy karierę kończył Philipp Lahm, wydawało się, że Bayern będzie długo szukał odpowiedniego kandydata do zastąpienia tak wyśmienitego gracza. Niektórzy złapali się za głowy na wieść o tym, że to Kimmich ma być następcą legendy. Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Nikt nie ma wątpliwości co do pozycji 23-latka. W zakończonym sezonie spisywał się naprawdę przyzwoicie w defensywie, ale nad tym elementem musi jeszcze popracować. Podłączanie się do akcji ofensywnych zaowocowało dziesięcioma asystami! Już można znaleźć ludzi wróżących mu lepszą karierę od Lahma.

Aby przejść tę dwójkę stoperów, trzeba naprawdę bardzo się napocić. Mimo 35 lat na karku Naldo wciąż zachwyca wszystkich fanów i ekspertów Bundesligi. Obrońca Schalke był bardzo ważnym punktem układanki Domenico Tedesco. Wystąpił we wszystkich meczach w Bundeslidze i to od pierwszej do ostatniej minuty. Grał także niezwykle czysto, bo zarobił tylko cztery żółte kartki. Oczywiście to Brazylijczyk rządził w defensywie „Koenigsblauen”, a nawet przez chwilę media podchwyciły temat powrotu 35-latka do reprezentacji Brazylii. Naldo to nie tylko gra w obronie. Do swojego dorobku dorzucił siedem bramek. Większość strzelił głową, ale w Bundeslidze słynie ze swoich niezwykle silnych strzałów z rzutów wolnych.

Drugim ze stoperów jest najlepszy zawodnik Hannover 96 – Salif Sane. Senegalczyk przez cały sezon trzymał równą formę, a jakby tego było mało, piłkarz beniaminka był w czołówce obrońców wygrywających pojedynki z napastnikami. 27-latek skończył sezon na czele klasyfikacji zawodników notujących najwięcej przechwytów w lidze. Po spadku Hannoveru interesowało się nim wiele zespołów, ale Sane postanowił zostać i pomóc swojej drużynie w powrocie do Bundesligi. Od nowego sezonu będzie zawodnikiem Schalke, a w parze z Naldo będzie to najprawdopodobniej jeden z najlepszych duetów stoperów w rozgrywkach.

Kto by się spodziewał, że do jedenastki sezonu zostanie wybrany zawodnik drużyny typowanej do spadku z ligi. Przed startem rozgrywek jako murowanych kandydatów do opuszczenia Bundesligi wskazywano Freiburg i Augsburg. Pierwszy z nich przez pewien czasu musiał drżeć o byt, ale drugi praktycznie wcale. Zresztą Augsburg był jedną z rewelacji ligi. Kilku piłkarzy z bawarskiej ekipy wyróżniało się na niemieckich boiskach, zwłaszcza lewy obrońca – Philipp Max. Podobnie jak na prawej flance, tak i po tej stronie doceniliśmy zawodnika mocno angażującego się w akcje ofensywne. 24-latek miał na koncie 12 asyst, co jest drugim wynikiem w Bundeslidze. W obronie grał również dobrze. W przypadku Maxa nie można wykluczyć transferu do lepszej drużyny jeszcze tego lata.

Pomocnicy

Drugą linię stworzyła trójka zawodników. Pierwszym z nich jest James Rodriguez. Kolumbijczyk był w zasadzie oczywistym wyborem, chociaż miał słaby początek sezonu. W momencie gdy pomocnik zaaklimatyzował się w Niemczech, zaczął grać na miarę tego, co pokazał podczas mundialu 2014. Może nie imponował aż taką skutecznością strzelecką, ale za to świetnie odnajdywał swoimi podaniami partnerów. W swoim pierwszym sezonie w Bundeslidze zaliczył siedem goli oraz 11 asyst. Według portalu Whoscored.com 26-latek zebrał najlepszą średnią ocen z występów w lidze spośród wszystkich piłkarzy grających w niemieckiej ekstraklasie – 7,64 (skala 1-10). Bayern już myśli o wykupieniu Kolumbijczyka z Realu. Do Monachium trafił na zasadzie dwuletniego wypożyczenia z opcją transferu definitywnego.

Bez Kevina-Prince’a Boatenga trudno sobie wyobrazić sukces Eintrachtu Frankfurt. Ghańczyk z miejsca stał się liderem międzynarodowego towarzystwa grającego na co dzień nad Menem. Jednocześnie był przedłużeniem ręki trenera na boisku, a teraz celem numer jeden dla władz „Orłów” powinno być zatrzymanie go w drużynie. Niko Kovać wystawiał go głównie w środku pola, ale zdarzało mu się też przesuwać Boatenga za napastnika lub na samą szpicę. Dlaczego był tak ważnym zawodnikiem Eintrachtu w tym sezonie? Miał na koncie tylko sześć goli i jedną asystę, ale za to był najczęściej faulowanym graczem w całej lidze. To tylko podkreśla, jak trudno było mu odebrać piłkę i jak ważnym był ogniwem drużyny z Frankfurtu. Poza tym dawał też znak do pressingu swoim kolegom i jak na lidera przystało, był jednym z częściej faulujących piłkarzy „Orłów”.

Naby Keita to jedyny zawodnik RB Lipsk w naszym zestawieniu. Dla RasenBallsport był to trudny sezon, bo klub debiutował na arenie europejskich pucharów. W nich pokazał się z przyzwoitej strony, ale w lidze lekko zawiódł oczekiwania. „Bykom” udało się zająć miejsce dające grę w Lidze Europy głównie za sprawą świetnej gry Keity. Może Gwinejczyk nie był tak efektownym zawodnikiem jak rok temu, ale wciąż był liderem swojej ekipy. Przez lekkie problemy z kontuzjami i dwie czerwone kartki zagrał w tym sezonie w 27 meczach Bundesligi. W nich zanotował sześć goli oraz pięć asyst. Może nie jest to dużo, ale większość jego statystyk pochodzi ze spotkań, w których RBL mocno się męczyło – jak choćby potyczka z HSV (gol) z rundy jesiennej. W meczu z Bayernem zanotował bramkę i asystę, a ekipa z Lipska mogła świętować pierwszą wygraną w historii z mistrzem Niemiec. W przyszłym sezonie nie zobaczymy go na niemieckich boiskach. Od roku miał podpisaną umowę z Liverpoolem, do którego przeniesie się od 1 lipca.

Napastnicy

Formację ataku zaczynamy od Leona Baileya, którego umieszczamy na lewej stronie. Jamajczyk w Leverkusen zameldował się zimą 2017 roku. Wystarczyło zaledwie pół roku aklimatyzacji, a stał się kluczowym zawodnikiem Bayeru. 20-latek jest niezwykle szybkim piłkarzem dysponującym bardzo dobrą techniką. Dodatkowo w pojedynkę potrafi rozstrzygać losy meczów. W zakończonym sezonie zanotował dziewięć goli oraz sześć asyst. Zdarzają mu się słabsze dni, ale przypomnijmy – on ma 20 lat. Już są nim zainteresowane kluby z Wysp Brytyjskich, a sam Jamajczyk chętnie zagrałby w Chelsea. „Aptekarze” będą musieli mocno się natrudzić, aby zatrzymać go na jeszcze jeden sezon w Niemczech.

Na środku napadu nie mogło być innej opcji – Robert Lewandowski. Polak w tym sezonie w walce o koronę króla strzelców nie miał większych problemów. Główny rywal w postaci Pierre’a-Emericka Aubameyanga był słabszy w rundzie jesiennej, a zimą został wytransferowany do Arsenalu. Już wtedy było wiadomo, w czyje ręce trafi armata dla najlepszego strzelca. 29-latek zdobył 29 goli, zabrakło mu jednej bramki do wyrównania osiągnięcia Gerda Muellera. Niemiec w latach 70. strzelił po 30 bramek w trzech sezonach z rzędu. Lewandowski w tym roku miał na koncie mniej asyst niż zwykle, bo w swoim dorobku zanotował tylko dwie. Czy to ostatni rok Polaka w Niemczech? Pewnie niedługo się przekonamy.

Ostatnim piłkarzem w naszej jedenastce jest Thomas Mueller. Pewnie spora część z was będzie zaskoczona tym wyborem. Przecież reprezentant Niemiec nie strzela tyle goli, co jeszcze dwa lata temu, tylko osiem bramek na koncie. Racja, ale 28-latek często był ustawiany w bocznym sektorze boiska. Oczywiście przez wzgląd na kontuzje nominalnie mogących tam występować piłkarzy. My z konieczności go nie wybraliśmy. Ma coś, czym się broni. W zakończonym sezonie Mueller przełożył strzelanie goli na asysty. Niemiec miał ich najwięcej w całej lidze – 14. Połowę z jego podań wykańczał Lewandowski.

Trener

Przy wyborze najlepszych piłkarzy nie mogliśmy zapomnieć o trenerze sezonu. Tu też wybór nie był łatwy, bo świetną pracę po powrocie do zawodu wykonał Jupp Heynckes. Świetnie na wiosnę odbudował Stuttgart Tayfun Korkut. Ale nasz wybór padł na Domenico Tedesco, który doprowadził Schalke 04 do wicemistrzostwa Niemiec. Niemiecki szkoleniowiec debiutował na tym poziomie rozgrywek i od razu skończył sezon za Bayernem. W grupie pościgowej stworzył najbardziej równo grającą ekipę, co pozwoliło mu utrzymać drugie miejsce. Prawdziwy sprawdzian dla drużyny z Gelsenkirchen zacznie się od nowego sezonu, ale o tym więcej wkrótce na łamach naszego portalu.

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze