Wpływ bocznych defensorów na grę drużyny jest niebagatelny. Są oni istotni nie tylko pod własną bramką, ale przede wszystkim pod tą należącą do przeciwnika, gdzie pomagają stworzyć przewagę. Obrońcy grający po prawej stronie mają za sobą udany rok, jednak tylko dwóch ponownie znalazło się w naszej piątce. Kto to taki?
Zanim przejdziemy do wspomnianej piątki najlepszych prawych obrońców w 2020 roku, wyjaśnimy, w jaki sposób ją wyłoniliśmy. Otóż każdy z redaktorów iGola mógł wystawić swoją piątkę, która jego zdaniem zasłużyła na znalezienie się w tym rankingu. Punktacja wyglądała następująco: za pierwsze miejsce przyznawaliśmy 25 punktów, za drugie – 18, za trzecie – 15, czwarte – 12 i za piąte – 10. Wszystkie punkty sumowały się, co pozwoliło nam na wyłonienie pierwszej piątki. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to system idealny – lepszego jednak nie wymyśliliśmy.
Blisko pierwszej piątki naszego rankingu za rok 2020 znaleźli się Juan Cuadrado, który w ostatnich dwunastu miesiącach dwukrotnie znalazł drogę do bramki rywala i trzynaście razy asystował, oraz Achraf Hakimi, który przed rokiem zajął czwarte miejsce. Reszta zawodników zebrała poniżej stu punktów i została daleko w tyle. A oto czołowa piątka.
5. Kieran Trippier (30 lat, Anglia, Atletico Madryt, 129 punktów od redakcji)
Obrońca dołączył do Atletico w lipcu 2019 roku i został pierwszym Anglikiem w barwach „Los Colchoneros” od sezonu 1923/1924. Z reguły piłkarze z Wysp średnio aklimatyzują się w hiszpańskim futbolu, Trippier jednak nadspodziewanie dobrze wkomponował się do układanki Simeone. W 2020 roku zaliczył sześć asyst, z czego cztery w obecnym sezonie. Jest solidny i odpowiedzialny w defensywie. Potrafi na długie fragmenty meczu wyłączyć przeciwnika z gry, a do tego tworzy okazje do zdobycia gola swoim parterom z zespołu. Niestety przez własną głupotę rok kończy z dziesięciotygodniowym zawieszeniem, co oznacza, że ominie go jakieś dwanaście spotkań. Szkoda, bo w tej kampanii gra wszystko, od pierwszej do 90. minuty.
https://www.youtube.com/watch?v=2YsqJ6e-wsk
4. Benjamin Pavard (24 lata, Francja, Bayern Monachium, 179 punktów od redakcji)
Mistrz świata z 2018 roku praktycznie z miejsca stał się podstawowym i ważnym ogniwem bawarskiej maszyny, która przez ostatnie dwanaście miesięcy niszczyła każdego, kogo spotkała na swojej drodze. Jego liczby może nie zachwycają, ale z pewnością potrafi podłączyć się pod akcję ofensywną i wykreować dla swoich kolegów groźną sytuację. W obronie też radzi sobie bardzo dobrze. W końcu w obliczu problemów z środkowymi obrońcami Pavard jest jednym z najmocniejszych, jak nie najmocniejszym, punktem w defensywie Bayernu.











