„Dziesiątki” – od ich dyspozycji naprawdę sporo zależy. Są od gry na pianinie, a nie po to, aby je wnosić. To właśnie piłkarze występujący na tej pozycji inspirują pokolenia. Uznawani są za artystów, magików. Niestety wybitne „dychy” to gatunek zagrożony.
Zanim przejdziemy do topowej listy najlepszych środkowych ofensywnych pomocników, wyjaśnimy, w jaki sposób ją wyłoniliśmy. Otóż każdy z redaktorów iGola mógł wystawić swoją piątkę, która jego zdaniem zasłużyła na znalezienie się w tym rankingu. Punktacja wyglądała następująco: za pierwsze miejsce przyznawaliśmy 25 punktów, za drugie – 18, za trzecie – 15, czwarte – 12 i za piąte – 10. Wszystkie punkty sumowały się, co pozwoliło nam na wyłonienie pierwszej piątki.
Najbliżej załapania się do tego zestawienia był Jack Grealish. Gracz Aston Villi jednak sporo stracił do piątego miejsca. A kto znalazł się w naszym tegorocznym rankingu?
5. Papu Gómez (32 lata, Argentyna, Atalanta, 90 punktów od redakcji)
Niekwestionowana gwiazda rewelacji poprzedniego sezonu UEFA Champions League. Piłkarz, który ma ogromny wpływ na grę ekipy z Bergamo. Kapitan, lider i kreator gry, który na swoich barkach zaniósł Atalantę do ćwierćfinału LM oraz trzeciego miejsca w Serie A. W minionym roku ustrzelił siedem bramek i zaliczył 15 asyst. Niestety po ostatniej kłótni z trenerem Gasperinim może nie mieć już okazji, aby śrubować swoje rekordy w Bergamo. Do pierwszej czwórki sporo mu jednak brakuje.
https://www.youtube.com/watch?v=wE3QlH8jhA0
4. Leo Messi (33 lata, Argentyna, FC Barcelona, 259 punktów od redakcji)
Tego piłkarza przedstawiać nie trzeba. Kosmita, który w tym roku zszedł między ludzi, jednak jego statystyki dalej są niesamowite. Zdobył 26 goli i zanotował 19 ostatnich podań. Mimo to słaba postawa w wielu spotkaniach, postawa, do której nas nie przyzwyczaił, sprawiła, że naszym zdaniem zasłużył jedynie na czwarte miejsce. Ten rok był dla niego bardzo trudny. Choć znalazł się w jedenastce roku, był najlepszym piłkarzem w La Liga, to nie poprowadził zespołu do żadnego triumfu. Z pewnością pod tym względem był to kiepski rok.
https://www.youtube.com/watch?v=GW3c_mjUSm4
3. Bruno Fernandes (26 lat, Portugalia, Sporting/Manchester United, 307 punktów od redakcji)
Portugalczyk wszedł do ekipy „Czerwonych Diabłów” i zaczął robić karierę niczym Nikodem Dyzma. Dawno w tamtej części Manchesteru nie było tak klasowego piłkarza, który nie potrzebował czasu na aklimatyzacje. Praktycznie od razu, od drugiego spotkania zaczął stanowić o sile nowego klubu. Szybkość w podejmowaniu decyzji, wizja gry i perfekcyjnie ułożona stopa. Stałe fragmenty gry bije jak mało kto. Z miejsca zaczął stanowić o sile MU, dzięki czemu wlał nadzieję w serca kibiców na lepsze czasy. Grając w styczniu dla Sportingu i przez jedenaście miesięcy w Anglii, zdobył 28 goli i zanotował 17 ostatnich podań. Niewiele brakowało, a znalazłby się na wyższym miejscu w naszym rankingu.











