Raków Częstochowa już w tę sobotę, 2 maja, rozegra finał Pucharu Polski. Rywalem drużyny prowadzonej przez Łukasza Tomczyka będzie Górnik Zabrze i już teraz to spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco. W tym sezonie Raków przeżywa prawdziwą sinusoidę emocji zarówno na boisku, jak i poza nim. Czy pomimo wszystkich zawirowań zespół będzie w stanie pokonać Górnika i przywieźć do Częstochowy długo wyczekiwany puchar?
Czy finał Pucharu Polski będzie pierwszym sukcesem Łukasza Tomczyka w Rakowie?
Mecz ten będzie istotny nie tylko ze względu na sam finał. Będzie to bowiem najważniejsze spotkanie w dotychczasowej karierze trenera Łukasza Tomczyka. Młody szkoleniowiec przez wiele lat pracował w niższych ligach i mało kto spodziewał się, że w tak krótkim czasie dostanie szansę na tak wysokim poziomie. Trener Tomczyk rozpoczynał sezon w Bytomiu, gdzie tamtejsza Polonia była świeżo po awansie do 1. ligi. Po świetnej rundzie jesiennej trafił do Rakowa, gdzie musiał zastąpić Marka Papszuna, który odszedł w trakcie przerwy zimowej do Legii Warszawa.
Początek pracy nie był jednak zbyt udany. W pierwszych ośmiu spotkaniach ligowych Raków wygrał zaledwie dwa razy, a w międzyczasie zdążył odpaść z Ligi Konferencji. W pewnym momencie zaczęto debatować, czy na pewno Łukasz Tomczyk jest odpowiednią osobą na to stanowisko, ponieważ pojawiła się realna obawa o brak europejskich pucharów w kolejnym sezonie. Raków nie zawodził jednak w Pucharze Polski i mimo kilku trudniejszych momentów udało mu się awansować do samego finału.
To spotkanie może okazać się momentem, który nada kierunek dotychczasowej pracy Łukasza Tomczyka w Częstochowie. To właśnie takie mecze budują pozycję szkoleniowca w klubie. Ewentualna porażka mogłaby jednak poważnie zachwiać jego autorytetem i sprawić, że przed kolejnym sezonem działacze zaczną rozglądać się za innymi opcjami. Z drugiej strony ewentualne zwycięstwo nie tylko uciszyłoby wątpliwości, ale przede wszystkim potwierdziłoby słuszność decyzji o zatrudnieniu młodego szkoleniowca. Nawet jeśli w lidze Raków Częstochowa miewa swoje problemy, triumf w finale mógłby całkowicie zmienić narrację wokół zespołu. Taki sukces miałby też znaczenie wewnątrz drużyny. Wzmocniłby autorytet trenera i jeszcze bardziej scementował szatnię, która po zdobyciu trofeum mogłaby wejść na zupełnie inny poziom pewności siebie.
Raków zbyt długo czeka na większy sukces
Raków Częstochowa już od kilku sezonów jest uważany za jeden z czołowych klubów w Polsce. Właściciel Michał Świerczewski przez wiele lat mocno inwestował w struktury klubu, aby ten mógł w przyszłości osiągać sukcesy. Ciągłe bycie w gronie kandydatów do zdobycia mistrzostwa bez wątpienia jest już osiągnięciem, jednak w Częstochowie oczekuje się konkretnych rezultatów. Kolejny sezon bez zdobycia trofeum byłby już czymś bardzo niepokojącym. Tym bardziej że Raków potrafi przeznaczać duże środki na wzmocnienia swojej kadry. Trzeba też brać pod uwagę sytuację związaną z em, jednak mimo to Raków znajduje się pod dużą presją i ten finał ma w końcu przynieść sukces.











