Po emocjach w Lidze Mistrzów oczy piłkarskich kibiców będą zwrócone na czwartkowe mecze w pucharze UEFA. Nas, Polaków, najbardziej interesują dalsze losy Wisły Kraków i Lecha Poznań.
Oba polskie zespoły zagrają swoje rewanżowe mecze na własnych boiskach. Wisła, która spotka się z Tottenhamem, ma bardzo duże szanse na awans. Jeszcze kilka miesięcy temu pisalibyśmy, że krakowianie są bez szans. Obecnie jednak angielski team znajduje się na piłkarskim dnie. W Premiership Tottenham zajmuje ostatnie, 20. miejsce i przegrywa mecz za meczem. Ostatnie ligowe spotkanie także zakończyło się ich przegraną. Tym razem polegli w stosunku 0:2 z FC Portsmouth. Posada Juande Ramosa jest zagrożona. Jeśli trener „Kogutów” nie wygra spotkania w Krakowie, może pożegnać się z pracą.
Wiślacy liczą na awans
Kibice Wisły mogą mieć powody do zadowolenia. Prawdopodobnie trener Maciej Skorża będzie mógł skorzystać ze wszystkich kluczowych zawodników. W dodatku do zespołu wraca lider obrony, Arkadiusz Głowacki. Wisła po pierwszym meczu ma do odrobienia jednobramkową stratę, ale w związku ze słabą dyspozycją Tottenhamu urasta do roli faworyta. Trener Maciej Skorża na razie nie chce rozmawiać o ewentualnych korzyściach finansowych z awansu. Jednak kibice przygotowują się do świętowania.
Mecz na stadionie przy ulicy Reymonta zaplanowano na czwartek o godzinie 15:15.










