Już w środę dobiegną końca rozgrywki o Puchar UEFA. Na polu walki pozostały już tylko Werder Brema i Szachtar Donieck, którzy powalczą w Stambule na stadionie Sukru Saracoglu o to prestiżowe trofeum. Zbliżający się koniec rozgrywek powoduje pojawianie się pierwszych podsumowań ostatniej ich edycji.
Wielcy faworyci
Puchar UEFA nigdy nie osiągnął pułapu Ligi Mistrzów. Zawsze grały w nim drużyny z drugiego i trzeciego szeregu najsilniejszych lig Europy. Ich lekceważące podejście do drugich pod względem ważności międzynarodowych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie sprawiało, że coraz częściej zwyciężały w nim zespoły, które na ten zaszczyt nie zasługiwały. W tym roku miało być inaczej. Wreszcie Puchar UEFA doczekał się sporej liczby drużyn najwyższego formatu. Do największych faworytów należały tak renomowane firmy, jak Olympique Marsylia, Manchester City, Tottenham Hotspur Londyn, Valencia, CF Sevilla FC, Schalke 04 Gelsenkirchen oraz wielki AC Milan. Jak zaprezentowały się te jedenastki? Podejście do tego turnieju było różne. Największy przykład swojego braku poważania dla Pucharu UEFA dał team z Zagłębia Ruhry. Schalke odpadło już w fazie grupowej, zdobywając cztery punkty po triumfie nad PSG i remisie z Racingiem Santander. Równie słabo poradzili sobie zwycięzcy tych rozgrywek z lat 2006 i 2007. Piłkarze Sevilli co prawda pokonali VfB Stuttgart i Partizana Belgrad, ale pozwoliło im to tylko na zajęcie czwartego miejsca w grupie i odpadnięcie.

Już pierwsza runda fazy pucharowej pokazała, komu zależy na tym trofeum, a kto woli skoncentrować się na lidze. Na etapie 1/16 finału z marzeniem o finale w Stambule pożegnały się teamy: Valencii, Tottenhamu oraz, ku wielkiemu zaskoczeniu całego światka piłkarskiego, Milanu. O ile „Rossonerim” i „El Che” wyszło to na dobre (zajmują czołowe lokaty w swoich ligach), o tyle Anglicy plasują się w środku tabeli Premiership. Jednak im oraz podopiecznym Carla Ancelottiego można wybaczyć, gdyż wyeliminowali ich odpowiednio Szachtar Donieck i Werder Brema – finaliści tegorocznej edycji. Przebogaty Manchester City prześlizgiwał się przez kolejne etapy, aż w końcu nie dał rady Hamburgerowi Sport Verein. Na tej fazie zatrzymali się również marsylczycy, którzy ulegli ekipie Szachtara. To dobitnie pokazuje, w jaki sposób Puchar UEFA jest traktowany przez czołowe zespoły z najlepszych europejskich lig. Wystarczy spojrzeć na obecnych finalistów. Zwycięstwo w Manchesterze jest ostatnią szansą dla Werderu na udział w turniejach międzynarodowych w sezonie 2009/2010, a triumf w półfinale nad Dynamem Kijów stanowi dla Szachtara niejako rekompensatę za stracone mistrzostwo Ukrainy.











