Paris Saint Germain zwyciężył w meczu wyjazdowym z Dinamem Zagrzeb 2:0. Bohaterem spotkania był Jeremy Menez, który strzelił gola i zaliczył asystę, a także wypracował kilka dogodnych sytuacji podbramkowych.
Mecz pomiędzy PSG i Dinamem Zagrzeb zaczął się od ofensywy zespołu z Francji. Zagrożenie pod bramką gospodarzy stworzył nikt inny jak Zlatan Ibrahimović. Szwedzki napastnik został jednak uprzedzony przez Ivana Kelavę. Po chwili Dinamo odpowiedziało równie niebezpieczną akcją, za co paryżanie odwdzięczyli się kolejnymi trzema. Było widać gołym okiem, że piłkarze PSG są głodni trzech punktów. Gospodarze nie są jednak kelnerami, co udowadniali co parę minut, szturmując bramkę PSG. Niewiele brakowało, by w 13. minucie po strzale Copa wyszli oni na prowadzenie. Kto wie, jakby zakończyła się ta akcja, gdyby Sirigu nie zablokował strzału Chorwata.
Można powiedzieć, że pierwszy kwadrans był wyrównany, bo choć PSG atakowało częściej, to obie ekipy stwarzały sobie dogodne sytuacje. W drugim kwadransie dominowali już Francuzi. Kolejne akcje Ibrahimovicia nie kończyły się jednak golem, bo na przeszkodzie zawsze stawał jakiś piłkarz drużyny przeciwnej – a to bramkarz popisał się świetną interwencją, a to spod nóg piłkę wybił jeden z obrońców. „Ibra” miał prawo być niezadowolony.
Uśmiech na twarzy asa PSG pojawił się dopiero w 32. minucie. Akcję zainicjował Jeremy Menez, który ograł Puljicia i wystawił piłkę Szwedowi jak na tacy. Ten nie zwykł odrzucać takich prezentów, doskonale wie, co z nimi robić, i nie inaczej było tym razem. Ibrahimović w prostej sytuacji wpakował futbolówkę do siatki. Tuż przed przerwą raz jeszcze błysnął Menez. Tym razem francuski pomocnik nie dzielił się z nikim i sam po minięciu Puljicia wpisał się na listę strzelców.
Niewielu kibiców się spodziewało, że Dinamo nagle odwróci losy tego spotkania i odrobi straty z pierwszej połowy, ale dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Tyle że od początku drugiej połowy lepiej prezentowało się PSG. Ogromną ochotę na kolejne bramki mieli Menez i Ibrahimović, ale u obu szwankowała skuteczność. Chorwaci też mieli swoje momenty, ale wynikało to raczej z taktyki obranej przez zespół z Ligue 1 niż z świetnej postawy zawodników gospodarzy.
Obraz gry nie zmienił się do końca spotkania. Nie zmienił się też fakt, że skuteczność nie była dziś mocną stroną PSG. Francuzi wzbogacili się o trzy punkty, mimo iż nie rozegrali wielkiego meczu.
Oceny zawodników znajdziesz pod tym linkiem









