Przemysław Frankowski został powołany do reprezentacji Polski na mecze Ligi Narodów. 31-letni zawodnik po dłuższej przerwie ponownie znalazł się w planach selekcjonera Jana Urbana. Na jego powrót wpływ ma zarówno sytuacja klubowa, jak i początek sezonu 2026/2027 w barwach Stade Rennais.
Jan Urban ogłosił listę zawodników powołanych na najbliższe spotkania reprezentacji Polski. Wśród wybranych znalazło się kilku zawodników, którzy w ostatnim czasie nie byli stałymi bywalcami kadry. Jednym z nich jest właśnie Frankowski, którego powrót na pewno zaskoczył wiele osób.
Przemysław Frankowski wraca do reprezentacji Polski
Ostatni występ Frankowskiego w reprezentacji Polski miał miejsce 9 października 2025 roku w spotkaniu z Nową Zelandią. Wtedy też ostatni raz 31-latek został powołany na zgrupowanie przez Jana Urbana i następnie na jakiś czas zniknął z radarów.
Latem 2025 roku Frankowski wyrwał się z Galatasaray i przeniósł się do Stade Rennais. W drużynie z Ligue 1 krok po kroku budował swoją pozycję i nadal był w planach selekcjonera. Jesienią jednak miewał też drobne problemy zdrowotne i grywał w kratkę. Gdy zimą wskoczył już na dobre do składu, to na początku lutego przytrafiła mu się kontuzja łydki i przed samymi barażami Frankowski miał w nogach za mało minut, by walczyć o powołanie.
31-latek był również bez szans na to, by znaleźć się na liście powołanych na mecze towarzyskie z Ukrainą i Nigerią. W połowie kwietnia kolejny raz doznał kontuzji, tym razem mięśniowej, przez co stracił resztę sezonu. Nie mówimy tu zatem o zawodniku, który był pomijany z racji słabej formy w klubie, a o zawodniku mającym straszne problemy zdrowotne przez większość rundy wiosennej.
Udany początek sezonu
Dziś po tych problemach najwyraźniej nie ma już śladu. Przemysław Frankowski przystąpił do nowego sezonu na pełnych obrotach. Prawy obrońca wszystkie cztery spotkania rozpoczął w podstawowym składzie i spisywał się bardzo pozytywnie. Dodatkowo dwukrotnie dołożył coś konkretnego w ofensywie. Na inaugurację sezonu nasz zawodnik zaliczył asystę w zremisowanym 2:2 spotkaniu z PSG i za tamten mecz zebrał trochę pochwał. W 3. kolejce dodatkowo strzelił pierwszego gola w sezonie, w wygranym 2:1 meczu z Angers SCO.











