Faza grupowa Ligi Mistrzów dobiega końca. Przed nami ostatnia seria spotkań, która zadecyduje o tym, które drużyny awansują do kolejnej rundy, a które pożegnają się z najbardziej prestiżowymi rozgrywkami w Europie już teraz.

W grupie E pewna awansu Fiorentina zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z Liverpoolem. Zajmująca pierwsze miejsce w grupie drużyna „Fiołków” walczyć będzie w tym spotkaniu jedynie o zajęcie pierwszego miejsca, gdyż awans zapewniła sobie już we wcześniejszym meczu. Podopieczni Rafy Beniteza z kolei zagrają już tylko o honor, bo pewne jest to, że w przyszłym roku nie zobaczymy angielskiego zespoły w najlepszej szesnastce. Piłkarzy „The Reds” pozbawił awansu dwa tygodnie temu francuski Olympique Lyon, który wyjście z grupy zapewnił sobie dzięki remisowi w bezpośrednim starciu z Liverpoolem, zdobywając wyrównującą bramkę w ostatniej minucie meczu. Ekipa ze Stade Gerland na zakończenie grupowych rozgrywek podejmie na własnym boisku węgierski Debreczyn, który w tej edycji Ligi Mistrzów nie zdobył jeszcze punktu.
W grupie F natomiast sytuacja wciąż jest otwarta. Żadna z drużyn nie może być pewna awansu, a wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. Obrońca tytuły sprzed roku, FC Barcelona, podejmie w wyjazdowym spotkaniu Dynamo Kijów. Ukraińska drużyna, mimo że obecnie z dorobkiem pięciu punktów zajmuje ostatnie miejsce w grupie, wciąż może liczyć na awans do kolejnej rundy, musi jednak w spotkaniu z „Dumą Katalonii” odnieść zwycięstwo. W Barcelonie nikt nie dopuszcza myśli, że podopieczni Josepa Guardioli mogliby pożegnać się z europejskimi rozgrywkami już w fazie grupowej. Katalończycy udadzą się zatem na mecz do Kijowa w najsilniejszym składzie, myśląc tylko o zwycięstwie. W drugim spotkaniu tej grupy Inter Mediolan zagra na San Siro z Rubinem Kazań. Rosyjski zespół zdołał udowodnić już w tym roku, że potrafi sprawiać niespodzianki. Rubin w dwóch meczach przeciwko Barcelonie zdobył aż cztery punkty, pokonując mistrzów Hiszpanii na Camp Nou oraz remisując na Stadionie Centralnym. Dla Włochów potyczka z Rosjanami będzie walką o wszystko. Szczególnie zmotywowany przed tym spotkaniem wydaje się szkoleniowiec mediolańczyków, Jose Mourinho. Portugalczyk zdaje sobie sprawę z tego, że ewentualny brak awansu do kolejnej rundy wiązałby się z utratą pracy.

W grupie G szanse na awans mają jeszcze dwa zespoły. VfB Stuttgart oraz Unirea Urziceni, bo o nich tu mowa, zmierzą się w bezpośrednim starciu na Mercedes-Benz Arena. Unirea, która do awansu potrzebuje zaledwie jednego punktu, jest największą niespodzianką tej edycji Ligi Mistrzów. Nikomu dotąd nieznana rumuńska drużyna, która w grupie musiała mierzyć się z takimi zespołami jak Sevilla czy Glasgow Rangers, jest przed ostatnią kolejką bardzo blisko awansu do 1/8 finału. W drugim meczu pewna wyjścia z grupy Sevilla podejmie Glasgow Rangers. Szkocka drużyna nie ma szans już nawet na awans do Ligi Europejskiej, gdyż w pięciu spotkaniach zdobyła zaledwie dwa punkty, strzelając cztery bramki i tracąc aż dwanaście. Dla Hiszpanów ten mecz może być zatem okazją do poprawienia bilansu bramkowego.









