Dziewiąty dzień rosyjskiego mundialu obfitował w kolejne emocje. Przełamała się Brazylia, Nigeria uwierzyła w awans, a zwolnieni wcześniej z pracy z powodu meczu Islandczycy doznali sporego rozczarowania. To wszystko i jeszcze trochę w naszym codziennym podsumowaniu.
1. Brazylia w końcu wygrywa
Po sensacyjnym remisie ze Szwajcarią reprezentacja Brazylii koniecznie musiała pokonać Kostarykę, chcąc losy awansu mieć we własnych rękach, a raczej nogach. Jednak niespodziewanie zespół z Ameryki Północnej wysoko zawiesił poprzeczkę. Brazylijczycy praktycznie przez 90 minut nie potrafili sforsować defensywy rywala, a pierwszą bramkę zdobyli dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy. W ostatnim spotkaniu fazy grupowej podopieczni Tite zmierzą się z Serbią. Natomiast Kostaryka żegna się z turniejem i po meczu przeciwko Szwajcarii wraca do domu.
2. VAR znów pomocny
W spotkaniu Brazylia – Kostaryka sędzia główny spotkania, Holender Björn Kuipers, podyktował rzut karny po rzekomym faulu na Neymarze. Jednak, jak pokazały powtórki telewizyjne, niesłusznie. Ku zaskoczeniu wszystkich arbiter nie upierał się przy swojej decyzji, tylko zdecydował się na skorzystanie z weryfikacji wideo, po której zmienił zdanie. To spotkało się z bardzo pozytywnym odzewem środowiska.











