Jedenasty dzień rosyjskiego mundialu nie był dla Polski miłym dniem. Niestety nasza reprezentacja pożegnała się w słabym stylu z mistrzostwami. Na drugim biegunie są Anglicy, którzy zapewnili sobie udział w dalszej części turnieju.
1. Anglicy szli po rekord
Reprezentacja Anglii w meczu z Panamą urządziła sobie konkurs strzelecki. Już do przerwy wygrywali 5:0, zapowiadało się na zagrożenie rekordu jakim było zwycięstwo Węgrów z Salwatorem 10:1. W drugiej połowie tempo zostało zwolnione przez „Synów Albionu”, którzy zadowolili się jeszcze jedną bramką.
2. Hattrick Kane’a
Do walki o koronę króla strzelców włączył się dzisiaj Harry Kane. Napastnik Tottenhamu zdobył chyba swojego najłatwiejszego hattricka w karierze. Najpierw wykorzystał dwa rzuty karne, a następnie zmienił kierunek piłki po strzale Rubena Lotfusa-Cheeka. Dzięki tej trzeciej bramce 24-latek stał się trzecim napastnikiem reprezentacji Anglii, którzy zanotował hattricka na mundialu. Kane z pięcioma golami na koncie zajmuje pierwsze miejsce wśród strzelców na mundialu w Rosji.
3. Bohater Panamy
Jeszcze na chwile wracamy do meczu Anglii z Panamą, bo jest jeszcze jeden bohater. Przedstawiciele Ameryki Północnej są pierwszy raz w swojej historii na mistrzostwach świata. W swoim drugim meczu udało się im zdobyć historyczną bramkę. Strzelcem gola był Felipe Baloy, a po jego trafieniu panamscy kibice wpadli w euforię. Może w przyszłości Panamczyk będzie natchnieniem dla kolejnego pokolenia piłkarzy, którzy poprowadzą swoją reprezentację na kolejne mistrzostwa świata.











