W Lublinie dochodzi ostatnio do dużych zmian. Od jakiegoś czasu w Motor Lublin inwestuje miliarder Zbigniew Jakubas, trwają przygotowania do budowy Lubelskiej Akademii Futbolu, a do tego w klubie pojawiły się tak znane osobistości jak Bogusław Leśnodorski czy Michał Żewłakow. Do rotacji doszło również na stanowisku prezesa. Nową głównodowodzącą klubu z Lubelszczyzny jest Marta Daniewska, której zadaliśmy kilka pytań.
Przed objęciem stanowiska p.o. prezesa w Motorze pracowała Pani m.in. w klubie piłki ręcznej. Czy nie obawia się Pani przeskoku do innej dyscypliny? Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że kibice Motoru są bardzo wymagający.
Znam swoją wartość i wiem, jakie są oczekiwania wobec mojej osoby, drużyny i całego klubu. Gdybym obawiała się przeskoku do innej dyscypliny, to nie przyjęłabym oferty pracy w Motorze. Owszem, w piłce nożnej są nieco inne realia niż te, które poznałam wcześniej w środowisku piłki ręcznej. Mimo wszystko najważniejsze zasady funkcjonowania klubu sportowego są w większości dyscyplin drużynowych bardzo podobne.
Kto wyszedł do Pani z propozycją kierowania klubem?
Ofertę otrzymałam od pana Zbigniewa Jakubasa, głównego inwestora naszego klubu. Pragnę podkreślić, że to dla mnie wielkie wyróżnienie i bardzo dziękuję za zaufanie.
Interesowała się Pani wcześniej piłką nożną?
Oczywiście, choć nie na tyle, by uważać się w tej materii za eksperta. Na pewno wraz z każdym kolejnym dniem pracy wiem o futbolu coraz więcej i poznaję go z wielu stron.
W radzie nadzorczej klubu zasiadł Bogusław Leśnodorski. Jak zapatruje się Pani na współpracę z tak charakterystycznym człowiekiem polskiej piłki?
Doświadczenie Bogusława Leśnodorskiego to ogromny kapitał, z którego staramy się czerpać w wielu sytuacjach. Jego rady, znajomość środowiska i realiów polskiej piłki są wartością dodaną. Współpraca układa nam się bardzo dobrze w każdym aspekcie. Cieszę się, że tacy ludzie zaangażowali się w projekt mający na celu rozwój Motoru.
Do klubu przyszedł też Michał Żewłakow. Z polecenia Leśnodorskiego?
Zgadza się. Michał Żewłakow zdradził kulisy swojego angażu do Motoru w wywiadzie dla.











