Josep Maria Bartomeu, wiceprezes ds. sportowych w katalońskim klubie, po spotkaniu na Santiago Bernabeu przyznał, że nie wie, czy FC Barcelona złoży skargę na Pepe, który nadepnął na rękę Messiego, ponieważ „to nie w stylu Barcelony”.

Wszystko przez politykę klubu, który od pewnego czasu postanowił nie angażować się w to, co dzieje się na boisku: – Przedyskutujemy ten temat na spokojnie, także to, co wydarzyło się na placu gry, ale nie jest w naszym stylu zajmować się takimi sprawami – zapewniał na gorąco tuż po spotkaniu. – Trudno jest czasem na boisku arbitrowi dostrzec takie zagrania. Nigdy nie wygłaszamy opinii o tym, co dzieje się na boisku, ponieważ sędzia jest odpowiedzialny za to. Wiadomo jednak, że tego typu rzeczy będą się dziać. Porozmawiamy o tym, ale przede wszystkim pamiętajmy, że to ciągle działo się na placu gry i to nie nasz styl interweniować. Możemy na to patrzeć, narzekać, ale bez robienia czegokolwiek więcej.
Co było do przewidzenia, bardzo dobrze wypowiadał się także o całym spotkaniu i grze swojej drużyny: – To był wielki mecz. Nasza gra była spektakularna, nasz rytm… Ale wciąż pozostaje 90 minut na Camp Nou i kwestia awansu jest wciąż otwarta – uważa Bortomeu, który chcąc zapewne oddać szacunek rywalowi, dodał także: – Daję Barcelonie trochę więcej niż 50% szans na awans do półfinału. Graliśmy lepiej, byliśmy zdecydowanie lepsi. – zakończył.











